wyszukiwanie w ChatGPT a Google

OpenAI: ChatGPT ma już jedną piątą zapytań Google. Dane o ruchu pokazują coś innego

OpenAI twierdzi, że ChatGPT obsługuje już mniej więcej jedną piątą liczby zapytań Google. Adam Fry, szef produktu konsumenckiego ChatGPT, podał tę liczbę w poniedziałek 2 listopada podczas kolacji zorganizowanej przez OpenAI w Nowym Jorku. Dane o ruchu na stronach pokazują jednak zupełnie inne proporcje: według Ahrefs Google przekazuje witrynom około 69 razy więcej odwiedzin niż ChatGPT.

Dla branży SEO obie liczby są ważne, ale opisują dwie różne rzeczy. Pierwsza mówi o tym, gdzie ludzie zadają pytania. Druga o tym, skąd realnie przychodzą odwiedzający. Firma nie ujawniła przy tym, z jaką wartością dla Google porównuje swój wynik, więc deklarację trzeba czytać ostrożnie.

Kontekst: skąd wzięła się liczba 20%

Deklaracja padła w krótkiej rozmowie na scenie, którą Fry odbył z Aleksem Kantrowitzem, autorem newslettera Big Technology. Zapis został opublikowany we wtorek 3 listopada, a jeszcze tego samego dnia temat podjęły między innymi The Verge, Gizmodo i Search Engine Journal.

Najważniejsze zdanie brzmi w tłumaczeniu tak: „Liczba zapytań o charakterze wyszukiwawczym w ChatGPT to dziś mniej więcej jedna piąta liczby zapytań w Google”. Fry przypomniał, że jeszcze około półtora roku temu chatbot często w ogóle nie miał dostępu do aktualnych informacji, więc dla OpenAI jest to wynik osiągnięty w krótkim czasie.

Kantrowitz od razu zapytał o porównanie z Bingiem, któremu przypisał około 5% rynku, i o to, czy ChatGPT jest już kilka razy większy. Z opublikowanego zapisu wynika, że Fry nie odpowiedział na to wprost. Przeszedł do tempa wzrostu liczby użytkowników.

Zmiana zachowań użytkowników nie jest nowym tematem. Pod koniec października opisywaliśmy dane OpenAI Signals, w których szukanie informacji zrównało się z pisaniem jako celem wiadomości wysyłanych do ChatGPT. Nowa deklaracja idzie krok dalej, bo po raz kolejny ustawia ChatGPT w jednym szeregu z wyszukiwarkami, tym razem z konkretnym punktem odniesienia.

Kluczowe fakty: co dokładnie powiedział Fry

Poza samym porównaniem z Google w rozmowie padło kilka innych liczb. Warto je zebrać w jednym miejscu, bo wszystkie pochodzą od samego OpenAI i żadna nie została potwierdzona przez niezależne źródło.

Wskaźnik Wartość podana przez OpenAI
Zapytania o charakterze wyszukiwawczym około 1/5 liczby zapytań Google
Tygodniowo aktywni użytkownicy 1,2 mld (wzrost z 1 mld w dwa miesiące)
Obrazy tworzone w ChatGPT 1,5 mld tygodniowo
Tygodniowi użytkownicy trybu głosowego (z dyktowaniem) 250 mln
Reklamy, roczny przychód w ujęciu run rate ponad 1 mld dolarów w ciągu 200 dni (według relacji FourWeekMBA)

Serwis Gizmodo zwraca uwagę na liczbę, której zabrakło. Fry nie podał aktualnej liczby płacących subskrybentów. Przywołał tylko ostatnią publiczną wartość, 50 mln, i dodał, że od tego czasu urosła.

Jak OpenAI liczy wyszukiwanie

To kluczowy fragment całej rozmowy. Na pytanie, czy rozmowa z osadzonym wyszukiwaniem liczy się jako jedno zapytanie, czy też liczy się każde pytanie wymagające sięgnięcia do sieci, Fry odpowiedział: „Za każdym razem, gdy zadajesz pytanie i następuje wyszukiwanie w sieci, to jest wyszukiwanie”.

Jednostką jest więc pytanie, a nie rozmowa. Jedna długa konwersacja może przynieść kilka takich wyszukiwań. Fry opisał tę kategorię bardzo szeroko: to, jak stwierdził, w zasadzie wszystko, z czym użytkownik poszedłby wcześniej do tradycyjnej wyszukiwarki. Wymienił pytania o osoby, miejsca i rzeczy wymagające aktualnych danych, a także pytania o finanse i zdrowie.

Czego OpenAI nie ujawniło

Jak podaje Search Engine Journal, w opublikowanym zapisie nie ma trzech informacji potrzebnych do oceny tej liczby:

  • jaką wartość dla Google przyjęto w mianowniku,
  • jakiego okresu dotyczy porównanie,
  • jakie regiony zostały nim objęte.

Do tego dochodzi wątpliwość podniesiona przez Gizmodo. Serwis pyta, czy w takim razie liczy się każde sięgnięcie ChatGPT do sieci, skoro dzieje się to niemal bez przerwy, czasem tylko po to, by uwiarygodnić odpowiedź. Taka interakcja nie musi odpowiadać temu, co rozumiemy przez wpisanie zapytania w Google. Autor tekstu przypomina też, że taka deklaracja dobrze służy firmie przed planowanym debiutem giełdowym.

Liczby obok siebie: 4%, 12% czy 20%

Wynik OpenAI nie jest pierwszą taką próbą. W lutym 2026 roku Ahrefs opublikował własne szacunki oparte na danych z lipca 2025 roku: 2,5 mld wiadomości dziennie w ChatGPT i około 13,7 mld wyszukiwań dziennie w Google (po przeliczeniu ogłoszonych przez firmę ponad 5 bilionów rocznie). Wynik zależał wyłącznie od tego, co uznano za wyszukiwanie.

Źródło i definicja Dane z okresu ChatGPT jako % Google
Ahrefs: „czyste” wyszukiwanie (24% wiadomości, klasyfikacja OpenAI i Harvardu) lipiec 2025 4,38%
Ahrefs: intencja pytania (51,6% wiadomości) lipiec 2025 9,42%
Ahrefs: własna klasyfikacja autora (65% wiadomości) lipiec 2025 11,86%
OpenAI: każde pytanie, po którym następuje wyszukiwanie w sieci nieujawniony, wypowiedź z listopada 2026 około 20%

Różnica między 12% a 20% nie musi oznaczać sprzeczności. Dane Ahrefs mają już ponad 15 miesięcy, a w tym czasie ChatGPT mocno urósł. Metody też są inne: Ahrefs klasyfikował rodzaj prośby, a OpenAI liczy faktyczne odwołania do sieci.

Skala w liczbach bezwzględnych pozostaje szacunkiem. Gizmodo, przyjmując 16 mld wyszukiwań dziennie w Google, wylicza około 3,2 mld podobnych interakcji w ChatGPT. Przy wartości 13,7 mld użytej przez Ahrefs byłoby to około 2,7 mld. OpenAI żadnej z tych liczb nie potwierdziło.

Drugi pomiar: ruch na strony wygląda zupełnie inaczej

Ahrefs prowadzi też stale aktualizowane zestawienie źródeł ruchu, oparte na witrynach korzystających z jego darmowego narzędzia Web Analytics. W aktualizacji z 3 listopada obejmuje ono 118 671 stron i dane za październik 2026 roku.

Źródło ruchu (październik 2026) Świat Europa
Google 24,74% 40,17%
ChatGPT 0,36% 0,49%
Wszystkie wyszukiwarki 27,55% b.d.
Wszyscy asystenci AI 0,46% b.d.
Bing b.d. 1,57%

Z tych danych wynika proporcja około 69 do 1 na świecie i około 82 do 1 w Europie na korzyść Google. Jeśli zestawić ją z deklaracją OpenAI, otrzymujemy prosty rachunek redakcyjny: Google ma około 5 razy więcej zapytań, ale wysyła około 69 razy więcej odwiedzin. Na jedno zapytanie przypadałoby więc w Google mniej więcej 14 razy więcej wizyt na stronach.

To przybliżenie, nie pomiar. Mianownik OpenAI jest nieznany, a panel Ahrefs obejmuje wyłącznie strony używające jego narzędzia. Część wejść z aplikacji AI może też trafiać do kategorii „bezpośrednie” lub „nieznane”, co zaniża wynik ChatGPT. Kierunek jest jednak wyraźny, a w lutowej analizie Ahrefs mówił wręcz o różnicy 190-krotnej, choć tamtego wyniku nie należy zestawiać wprost z bieżącym.

Ciekawy jest też europejski wiersz tabeli. Bing, od którego ChatGPT byłby przy tej deklaracji kilka razy większy pod względem zapytań, przekazuje stronom w Europie około trzy razy więcej ruchu niż ChatGPT (1,57% wobec 0,49%). Dynamika też nie robi wrażenia: według Ahrefs odwiedziny z ChatGPT wzrosły w październiku tylko o 0,4% miesiąc do miesiąca, podczas gdy Claude zanotował wzrost o 75,9%, a Gemini spadek o 30,8%, oba z bardzo niskiego poziomu.

Co to znaczy dla SEO i AIO

Rozdziel widoczność od ruchu w raportach

Tak brzmi główny wniosek także w komentarzu Search Engine Journal. Jeśli ChatGPT trafia do planu kanałów, liczba zapytań i liczba odwiedzin powinny być raportowane osobno, z jasną definicją każdej z nich. Klient, który przeczyta w mediach o 20%, może zapytać, dlaczego w jego analityce ChatGPT to ułamek procenta. Obie informacje mogą być prawdziwe jednocześnie.

W praktyce oznacza to dwa zestawy wskaźników. Pierwszy to obecność marki w odpowiedziach, mierzona monitoringiem wybranych promptów. Drugi to odwiedziny i konwersje z ChatGPT w analityce. Jeśli nie masz jeszcze tego drugiego, zacznij od poradnika, jak zmierzyć ruch z ChatGPT w GA4.

Nie przesuwaj budżetu na podstawie jednej deklaracji

Google nadal jest kanałem nieporównywalnym, jeśli chodzi o wysyłanie odwiedzin, a Alphabet podkreśla, że tempo wzrostu liczby zapytań jest najwyższe od pięciu lat. Sama deklaracja OpenAI ani dane Google nie dowodzą przy tym, że wyszukiwania w ChatGPT zastępują wyszukiwania w Google. Może to być w dużej mierze nowy popyt. Zanim zmienisz podział budżetu, sprawdź, ile ruchu i konwersji z tego źródła masz na własnej stronie.

Popatrz na tematy, które wymienił Fry

Lista jest użyteczna niezależnie od samej liczby 20%. Wyszukiwanie w sieci uruchamiają przede wszystkim pytania o aktualne informacje o osobach, miejscach i rzeczach oraz pytania o finanse i zdrowie. Dla wydawców z tych obszarów oznacza to większą szansę na cytowanie, ale też większe wymagania co do świeżości treści i wiarygodności źródeł.

Northeast Times, streszczając wystąpienie, przytacza też przykład zmiany sposobu pytania. Użytkownicy nie sprawdzają już tylko wysokości wieży Eiffla, ale pytają w kontekście planowanej podróży do Paryża. Treści odpowiadające na pytania złożone i osadzone w konkretnej sytuacji mogą więc zyskiwać względem krótkich definicji.

Zadbaj o dostęp do treści i obecność w Bingu

The Verge przypomina, że OpenAI prawdopodobnie korzysta w dużej części wyszukiwań z Binga oraz z własnego indeksu, choć wciąż pojawiają się spekulacje, że część zapytań trafia do Google. Nie jest to potwierdzony opis architektury, ale wniosek praktyczny jest prosty. Warto sprawdzić indeksację kluczowych stron w Bing Webmaster Tools oraz upewnić się, że robots.txt i zabezpieczenia serwera nie blokują robota OAI-SearchBot.

Reklamy to osobny wątek dla specjalistów PPC

Według relacji FourWeekMBA Fry powiedział, że biznes reklamowy ChatGPT osiągnął „ponad miliard ARR” w ciągu 200 dni. Serwis zestawia to z 63,35 mld dolarów, które Google zarobił na segmencie Search w trzecim kwartale. Po przeliczeniu na cały rok wychodzi około 0,4%. Skala wciąż jest więc niewielka, ale tempo pokazuje, że dla OpenAI wyszukiwanie to także model przychodów, a nie tylko funkcja produktu.

Reakcje branży

Komentarze są ostrożne, a najczęstszym zastrzeżeniem jest definicja. Hayden Field z The Verge pisze, że jedna piąta zapytań Google to wciąż daleko od wyprzedzenia lidera, ale dla skali przywołuje zeznania Satyi Nadelli z procesu antymonopolowego z 2023 roku. Prezes Microsoftu mówił wtedy, że Bing ma około 3% rynku po ponad dekadzie starań.

Gizmodo jest bardziej sceptyczne. Przyznaje, że wynik przy tej definicji uczyniłby z ChatGPT drugą największą wyszukiwarkę na świecie, ale kwestionuje sposób liczenia i zachęca, by patrzeć zarówno na liczby, które firmy ujawniają, jak i na te, które pomijają.

Matt Southern z Search Engine Journal podkreśla z kolei, że do czasu wyjaśnienia, jaką wartość dla Google przyjęto, liczbę OpenAI trudno porównywać z innymi szacunkami. FourWeekMBA zauważa, że nowością jest sama miara: OpenAI zaczyna porównywać się z Google pod względem liczby zapytań.

W materiałach, do których dotarliśmy, nie ma odniesienia Google do tej konkretnej liczby. Ostatnie stanowisko firmy to dane z wyników kwartalnych: Sundar Pichai mówił o najwyższym od pięciu lat tempie wzrostu zapytań, a przychody z wyszukiwarki urosły o 12% i wyraźnie wyhamowały. Google podaje tempo wzrostu, a nie liczbę zapytań, więc bezpośrednie porównanie z deklaracją OpenAI nie jest możliwe.

Co dalej

Najbliższe tygodnie mogą przynieść kilka rzeczy wartych obserwowania:

  • Doprecyzowanie metody. Dopóki OpenAI nie poda wartości dla Google, okresu i regionów, liczba 20% pozostaje deklaracją, a nie porównywalnym pomiarem.
  • Comiesięczne dane Ahrefs. Zestawienie źródeł ruchu aktualizowane co miesiąc da niezależny punkt odniesienia dla tego, ile odwiedzin ChatGPT faktycznie przekazuje stronom.
  • Zmiany w produkcie. Fry zapowiedział połączenie trybów Chat i Work w jeden interfejs. Warto sprawdzić, czy wpłynie to na częstotliwość wyszukiwania.
  • Odpowiedź Google. Firma może odnieść się do tematu przy kolejnej okazji, choć w ostatnich wynikach kwartalnych podała tempo wzrostu, a nie bezwzględną liczbę zapytań.

Dla polskich wydawców i sklepów najrozsądniejszym krokiem jest własny pomiar. Żadne z omawianych źródeł nie podaje danych dla Polski, więc globalne proporcje nie muszą przekładać się na konkretny rynek ani branżę. Porównanie ruchu z ChatGPT i Google w swojej analityce, miesiąc do miesiąca, powie więcej niż jakakolwiek deklaracja ze sceny.

FAQ

Czy ChatGPT naprawdę ma 20% wyszukiwań Google?

Taką proporcję podaje OpenAI, ale nikt niezależny jej nie potwierdził. Firma nie ujawniła, z jaką wartością dla Google porównuje swój wynik, jakiego okresu dotyczy porównanie ani jakie regiony obejmuje. Lutowy szacunek Ahrefs, oparty na danych z lipca 2025 roku i innej definicji, wskazywał około 12%.

Co OpenAI liczy jako wyszukiwanie w ChatGPT?

Według Adama Frya każde pytanie, po którym ChatGPT sięga do sieci. Jednostką jest pytanie, a nie cała rozmowa, więc jedna konwersacja może przynieść kilka wyszukiwań. Gizmodo zauważa, że ChatGPT sięga do sieci bardzo często, więc taka definicja może obejmować interakcje niepodobne do klasycznego wyszukiwania.

Ile ruchu ChatGPT wysyła na strony w porównaniu z Google?

W zestawieniu Ahrefs za październik 2026 roku Google odpowiada za 24,74% śledzonego ruchu, a ChatGPT za 0,36%, czyli około 69 razy mniej. W Europie jest to 40,17% wobec 0,49%. Panel obejmuje 118 671 stron korzystających z Ahrefs Web Analytics i nie musi odzwierciedlać całego internetu.

Czy po tych danych trzeba zmieniać strategię SEO?

Nie ma podstaw do gwałtownych ruchów. Warto osobno raportować obecność w odpowiedziach AI i ruch z ChatGPT, sprawdzić dostęp robota OAI-SearchBot oraz indeksację w Bingu, a decyzje budżetowe opierać na danych z własnej analityki. Google pozostaje źródłem zdecydowanie większej liczby odwiedzin.