rynek asystentow AI

ChatGPT spada do 52,7 proc. udziału. Gemini i Claude przejmują rynek asystentów AI

Dominacja ChatGPT na rynku asystentów AI wyraźnie się kruszy. Z najnowszej analizy danych Similarweb, którą opublikował 11 czerwca 2026 roku serwis PPC Land, wynika, że udział ChatGPT w światowym ruchu do narzędzi konwersacyjnych spadł z 76,4 proc. w czerwcu 2025 roku do 52,7 proc. w maju 2026 roku. W tym samym czasie Google Gemini awansował na mocnego wicelidera, a Claude od Anthropic niemal pięć razy zwiększył swój kawałek tortu. To nie kosmetyka, lecz przebudowa całego ekosystemu, w którym marki walczą o widoczność.

Dla branży SEO i AIO wniosek jest jednoznaczny: era optymalizacji pod jeden silnik dobiega końca. Jeżeli jeszcze rok temu obecność w odpowiedziach ChatGPT załatwiała większość tematu, to dziś ten sam wysiłek pokrywa zaledwie połowę rynku. Reszta użytkowników pyta Gemini, Claude, a w mniejszym stopniu DeepSeek, Grok, Microsoft Copilot i Perplexity.

Kontekst: koniec ery jednego asystenta

Jeszcze w 2025 roku rynek asystentów AI przypominał niemal monopol. ChatGPT, który spopularyzował samo pojęcie chatbota dla mas, zgarniał ponad trzy czwarte całego ruchu mierzonego przez Similarweb. Konkurenci funkcjonowali na marginesie statystyk, a rozmowy o optymalizacji pod modele językowe sprowadzały się w praktyce do jednego pytania: jak trafić do odpowiedzi ChatGPT.

Dwanaście miesięcy później obraz jest zupełnie inny. Google włączył Gemini do wyszukiwarki, do Androida i do całego pakietu Workspace, dzięki czemu model dotarł do setek milionów użytkowników niejako przy okazji. Anthropic postawił na jakość odpowiedzi, programistów i zastosowania biznesowe, co przełożyło się na spektakularne tempo wzrostu. Rynek przeszedł od układu z jednym liderem do struktury z dwoma silnymi graczami i rosnącym peletonem.

Ta zmiana ma bezpośrednie konsekwencje dla widoczności marek. W modelu monopolu wystarczyło zoptymalizować treść pod jeden zestaw kryteriów cytowania. W rynku rozproszonym każda platforma ma własne źródła danych, własne reguły doboru cytatów i własny sposób prezentowania odpowiedzi. Strategia widoczności musi to uwzględniać.

Kluczowe fakty: jak zmienił się udział w rynku

Zestawienie opiera się na danych Similarweb obejmujących ruch webowy na całym świecie, na wszystkich typach urządzeń. Porównanie obejmuje okres od czerwca 2025 roku do maja 2026 roku. Poniższa tabela pokazuje, jak przesunęły się udziały siedmiu największych asystentów.

Platforma Czerwiec 2025 Maj 2026 Zmiana
ChatGPT 76,4% 52,7% -23,7 pkt
Google Gemini 8,9% 27,3% +18,4 pkt
Claude 1,6% 8,9% +7,3 pkt
DeepSeek 5,3% 4,0% -1,3 pkt
Grok 2,8% 2,8% bez zmian
Microsoft Copilot 1,9% 2,0% +0,1 pkt
Perplexity 1,8% 1,3% -0,5 pkt

Najbardziej rzuca się w oczy skala spadku ChatGPT. Utrata blisko 24 punktów procentowych w ciągu roku nie oznacza, że narzędzie OpenAI traci użytkowników w liczbach bezwzględnych, bo cały rynek mocno urósł. Chodzi o udział w powiększającym się torcie, który ChatGPT musi dzielić z coraz liczniejszą konkurencją.

Drugi wyraźny sygnał to awans Gemini. Model Google potroił swój udział z naddatkiem i jako jedyny realnie zbliżył się do lidera. Trzeci wniosek dotyczy Claude: wzrost z 1,6 do 8,9 proc. to efekt ekspansji w segmencie zaawansowanych zastosowań, programowania i klientów firmowych. Pozostali gracze albo utrzymali pozycję, jak Grok i Copilot, albo lekko stracili, jak DeepSeek i Perplexity.

Dane miesięczne potwierdzają trend

Niezależne zestawienie Momentic, opublikowane na początku czerwca 2026 roku i oparte również na Similarweb, pokazuje zbliżony obraz dla pełnego miesiąca kwietnia 2026 roku. ChatGPT odnotował wtedy 54,7 proc. udziału i około 5,51 mld wizyt, Gemini 27,4 proc. i 2,76 mld wizyt, a Claude 8,2 proc. i 824 mln wizyt. Dalej uplasowały się DeepSeek (4,1 proc.), Grok (2,8 proc.), Perplexity (1,5 proc.) oraz Microsoft Copilot (1,3 proc.).

Jeszcze ciekawiej wyglądają dynamiki kwartalne za okres od stycznia do kwietnia 2026 roku. Claude urósł w tym czasie o 306 proc. i był najszybciej rosnącą platformą w zestawieniu. Gemini zwiększył ruch o 33 proc., podczas gdy ChatGPT zanotował niewielki spadek rzędu 4 proc., Perplexity straciło 9 proc., a Grok 11 proc. Liczby te układają się w spójną narrację: rynek przestaje być grą jednego dostawcy.

Web-only: ważne zastrzeżenie metodologiczne

Przy interpretacji tych danych trzeba pamiętać o ograniczeniu pomiaru. Similarweb liczy ruch webowy, czyli wizyty w przeglądarce na komputerach i urządzeniach mobilnych. Poza zasięgiem pomiaru pozostają natywne aplikacje mobilne, integracje przez API oraz funkcje wbudowane w inne produkty, na przykład odpowiedzi AI w wyszukiwarce Google czy asystent w pakietach biurowych. To istotne, bo część realnego użycia Gemini i Copilot dzieje się właśnie poza przeglądarką, co może zaniżać ich faktyczny zasięg w tych statystykach.

Innymi słowy, udział w ruchu webowym to dobry barometr trendów, ale nie pełny obraz rynku. Marki planujące działania AIO powinny traktować go jako jeden z sygnałów, a nie jedyne źródło prawdy o tym, gdzie są ich odbiorcy.

Dlaczego układ sił się zmienia

Za suchymi procentami stoją konkretne decyzje produktowe i biznesowe. Skok Gemini to przede wszystkim efekt dystrybucji. Google ma pod kontrolą wyszukiwarkę, system Android, przeglądarkę Chrome oraz pakiet Workspace, a w każdym z tych miejsc może osadzić swojego asystenta bez wysiłku marketingowego porównywalnego z budowaniem aplikacji od zera. Po konferencji Google I/O 2026 model Gemini 3.5 Flash stał się domyślnym silnikiem trybu AI Mode, który według danych firmy przekroczył miliard użytkowników miesięcznie. Tak gęsta sieć punktów styku z użytkownikiem napędza ruch niezależnie od tego, czy ktoś świadomie wybiera Gemini, czy po prostu korzysta z funkcji wbudowanej w produkt Google.

Wzrost Claude ma inne źródło. Anthropic od początku celuje w jakość rozumowania, długie konteksty oraz zastosowania programistyczne i firmowe. To segment, w którym użytkownicy korzystają z asystenta intensywnie i regularnie, co przekłada się na wysoką dynamikę ruchu mierzonego rok do roku. Spadek udziału ChatGPT należy zaś czytać w kontekście efektu wysokiej bazy. Narzędzie OpenAI startowało z pozycji niemal monopolisty, więc każdy nowy gracz, który zdobywa użytkowników, odejmuje liderowi punkty procentowe, nawet jeśli sam ChatGPT wciąż rośnie w liczbach bezwzględnych.

Warto też pamiętać o dłuższej perspektywie. W ujęciu piętnastomiesięcznym, od lutego 2025 roku, udział ChatGPT w tej samej grupie aplikacji spadł z około 76,5 proc. do dzisiejszych poziomów, a Gemini urósł z około 5,6 proc. Trend nie jest więc jednorazowym wahnięciem, lecz konsekwentnym ruchem, który trwa od ponad roku i nie wykazuje oznak zatrzymania.

Co to znaczy dla SEO i AIO

Najważniejszy praktyczny wniosek brzmi: optymalizacja pod jeden silnik przestała wystarczać. Skoro niemal połowa zapytań trafia dziś do narzędzi innych niż ChatGPT, strategia widoczności w odpowiedziach AI musi obejmować wiele platform jednocześnie. To podejście nazywane bywa optymalizacją wieloplatformową i staje się standardem w pracy zespołów GEO oraz AEO.

W praktyce oznacza to kilka konkretnych zmian w sposobie planowania treści i mierzenia efektów:

  • Monitorowanie cytowań równolegle w ChatGPT, Gemini, Claude i Perplexity, a nie tylko w jednym z nich. Pomaga w tym rosnąca grupa narzędzi do śledzenia widoczności, które porównaliśmy w naszym zestawieniu narzędzi do widoczności AI.
  • Budowanie treści, która jest łatwa do zacytowania przez każdy z modeli: jasna struktura, bezpośrednie odpowiedzi na pytania, zdefiniowane pojęcia, realni autorzy i dowody w postaci danych.
  • Dbałość o sygnały autorytetu marki, takie jak wzmianki w wiarygodnych źródłach, bo różne modele czerpią z różnych zestawów danych treningowych i indeksów.
  • Regularny pomiar, która platforma realnie generuje ruch i konwersje, a nie tylko ekspozycje. Sama obecność w odpowiedzi nie zawsze przekłada się na wizytę.

Warto też zauważyć, że profil użytkownika różni się między platformami. Claude przyciąga w dużej mierze odbiorców technicznych i firmowych, Gemini rośnie dzięki integracji z ekosystemem Google i odbiorcy masowemu, a ChatGPT pozostaje najszerszym, najbardziej uniwersalnym kanałem. Dobór priorytetów powinien wynikać z tego, gdzie faktycznie znajdują się klienci danej marki. Inaczej mówiąc, rozproszenie rynku nie nakazuje równego rozkładania budżetu na wszystkie platformy, lecz świadomego wyboru tych, które liczą się w konkretnej branży i grupie docelowej.

Zmienia się też sposób raportowania efektów. Dotychczasowe pulpity oparte na pozycjach w klasycznych wynikach Google przestają oddawać pełny obraz, skoro znaczna część uwagi przeniosła się do odpowiedzi generatywnych rozrzuconych po kilku platformach. Zespoły, które już teraz budują przekrojowe raporty obecności w asystentach, będą miały przewagę w rozmowach z zarządami i klientami, bo potrafią pokazać widoczność tam, gdzie realnie podejmowane są decyzje zakupowe. Pomocne bywają tu konkretne sygnały, które opisaliśmy w przewodniku o tym, jak wejść do odpowiedzi AI.

Reakcje branży

Komentatorzy podkreślają, że sam udział w ruchu to wskaźnik niepełny. Jak zauważa jeden z analityków cytowanych przez PPC Land, statystyki ruchu mówią, dokąd idą użytkownicy, ale nie zdradzają, o co pytają, jak blisko są decyzji zakupowej ani która platforma generuje najwięcej efektów komercyjnych. To ważne przypomnienie dla marketerów, którzy chcą przekładać surowe liczby na decyzje budżetowe.

W środowisku SEO i AIO przeważa opinia, że rozproszenie rynku jest długofalowo korzystne. Zmniejsza ryzyko uzależnienia od jednego dostawcy, wymusza wyższą jakość treści i premiuje marki, które budują realny autorytet tematyczny zamiast liczyć na sztuczki pod konkretny model. Część specjalistów zwraca jednak uwagę, że rosnąca liczba platform podnosi koszt monitoringu i utrzymania widoczności, bo każde narzędzie trzeba śledzić osobno.

Pojawiają się też głosy ostrożne wobec samej metodologii. Skoro pomiar obejmuje tylko ruch webowy, realna pozycja Gemini i Copilot może być wyższa, niż sugerują procenty. Dlatego branża coraz częściej łączy dane o ruchu z własnymi testami cytowań w poszczególnych asystentach, korzystając z trackerów takich jak opisany przez nas darmowy sensor cytowań AEO od HubSpot.

Polski kontekst: czego nie widać w globalnych liczbach

Globalne udziały to jedno, ale polski rynek rządzi się własną dynamiką. Na rodzimym podwórku Gemini korzysta z silnej pozycji Androida i usług Google, które są tu szeroko obecne, co może oznaczać, że jego realny zasięg wśród polskich użytkowników jest wyższy niż w średniej światowej. Z kolei Claude, mimo spektakularnego wzrostu, pozostaje w Polsce narzędziem przede wszystkim profesjonalnym, popularnym w zespołach technicznych i agencjach, a nie w masowym użyciu konsumenckim.

Dla polskich marek płynie z tego praktyczna wskazówka: zanim ustalisz priorytety optymalizacji, sprawdź, gdzie faktycznie są twoi odbiorcy, zamiast przenosić globalne proporcje wprost na lokalną strategię. Inaczej rozłoży akcenty sklep e-commerce kierujący ofertę do szerokiej publiczności, a inaczej dostawca oprogramowania dla firm, którego klienci częściej sięgają po Claude czy Perplexity. Lokalny język, lokalne źródła i lokalne wzmianki mają przy tym znaczenie, bo modele różnie radzą sobie z polszczyzną i różnie traktują krajowe serwisy jako źródła cytowań.

Nie bez znaczenia jest też koszt. Śledzenie widoczności w sześciu czy siedmiu asystentach jednocześnie to większe obciążenie dla mniejszych zespołów niż monitoring jednej platformy. Rozsądne podejście polega na wyborze dwóch, trzech kluczowych dla danej branży asystentów i regularnym pomiarze właśnie tam, zamiast rozpraszania uwagi na wszystkie naraz.

Co dalej

Najbliższe miesiące zapowiadają dalsze zaostrzenie rywalizacji. Google konsekwentnie wpycha Gemini w kolejne powierzchnie wyszukiwarki i ekosystemu Android, co będzie napędzać jego udział niezależnie od popularności samej aplikacji webowej. Anthropic utrzymuje wysokie tempo wzrostu w segmencie firmowym i programistycznym, a OpenAI będzie próbował odbudować przewagę nowymi funkcjami i integracjami.

Dla zespołów odpowiedzialnych za widoczność oznacza to konieczność planowania w horyzoncie wieloplatformowym już teraz, zanim układ sił ustabilizuje się na nowo. Marki, które potraktują treść jako infrastrukturę obecną we wszystkich głównych asystentach, a nie jako załącznik do jednego kanału, będą w najlepszej pozycji do przechwytywania uwagi w 2026 roku. Kolejne odczyty Similarweb i Momentic pokażą, czy spadek ChatGPT wyhamuje, czy rynek będzie się rozpraszał dalej.

FAQ

O ile spadł udział ChatGPT w rynku asystentów AI?

Według danych Similarweb przytoczonych przez serwis PPC Land udział ChatGPT w światowym ruchu webowym do asystentów AI spadł z 76,4 proc. w czerwcu 2025 roku do 52,7 proc. w maju 2026 roku, czyli o 23,7 punktu procentowego w ciągu dwunastu miesięcy.

Która platforma rośnie najszybciej?

W ujęciu rocznym największy skok udziału zaliczył Google Gemini, z 8,9 do 27,3 proc. W ujęciu kwartalnym, od stycznia do kwietnia 2026 roku, najszybciej rósł Claude od Anthropic, którego ruch zwiększył się o 306 proc.

Czy te dane obejmują aplikacje mobilne i API?

Nie. Pomiar Similarweb dotyczy wyłącznie ruchu webowego w przeglądarce. Poza nim pozostają natywne aplikacje mobilne, integracje przez API oraz funkcje wbudowane w inne produkty, dlatego realny zasięg niektórych platform, zwłaszcza Gemini i Copilot, może być wyższy.

Co rozproszenie rynku oznacza dla strategii AIO?

Optymalizacja pod jeden silnik przestaje wystarczać. Skoro niemal połowa zapytań trafia do narzędzi innych niż ChatGPT, marki powinny monitorować i optymalizować widoczność równolegle w wielu asystentach, stawiając na treści łatwe do zacytowania, autorytet tematyczny i pomiar realnego ruchu, a nie samych ekspozycji.

Czy spadek ChatGPT oznacza, że traci on użytkowników?

Niekoniecznie. Spadek dotyczy udziału w rynku, który mocno urósł, a nie liczb bezwzględnych. ChatGPT pozostaje największym pojedynczym asystentem z ponad 50 proc. ruchu webowego, ale dzieli powiększający się tort z coraz liczniejszą konkurencją, głównie Gemini i Claude.