Strona „O nas” to w większości serwisów ostatni akapit do napisania i pierwszy do zapomnienia. Powstaje w pół godziny, zawiera trzy zdania o pasji i misji, a potem leży bez zmian przez cztery lata. Tymczasem to jedyne miejsce w całym serwisie, w którym firma mówi wprost, kim jest i dlaczego ktokolwiek miałby jej ufać. Zarówno algorytmy Google, jak i modele językowe sięgają po nią wtedy, kiedy muszą rozstrzygnąć, czy stoi za treścią realny podmiot.
Poniżej rozpisujemy tę stronę na sekcje, które faktycznie coś potwierdzają: ludzi, historię, liczby, dane rejestrowe i dowody zewnętrzne.
Po co ta strona algorytmom i modelom
Google od lat opisuje w wytycznych dla oceniających jakość, że brak informacji o autorze i wydawcy jest samodzielną przesłanką do obniżenia oceny strony. W dokumentacji Google Search Central wprost pada pytanie, czy odwiedzający poczuje, że może zaufać treści ze względu na to, kto ją opublikował. Strona „O nas” jest miejscem, w którym odpowiadasz na to pytanie jednym dokumentem zamiast rozsiewać okruchy po stopce.
Modele językowe traktują ją nieco inaczej. Kiedy asystent ma zacytować źródło, potrzebuje encji: nazwy podmiotu, która da się przypisać do świata rzeczywistego. Jeśli na stronie widnieje tylko „jesteśmy zespołem pasjonatów”, model nie ma czego przypiąć do grafu wiedzy. Jeśli widnieje nazwa spółki, numer KRS, adres i trzy nazwiska z opisem roli, encja istnieje. To ten sam mechanizm, który opisaliśmy przy okazji analizy źródeł cytowanych przez AI: cytowalność zaczyna się od tego, czy podmiot jest rozpoznawalny, a nie od długości tekstu.
Praktyczna konsekwencja jest prosta. Strona „O nas” nie rankuje na nic ciekawego i rzadko generuje ruch. Pracuje pośrednio: podnosi wiarygodność wszystkich pozostałych adresów w serwisie, bo jest celem linkowania wewnętrznego ze stopki, z boxów autorskich i z sekcji kontaktowych.
Ludzie z imienia, nazwiska i twarzy
Najczęstszy błąd polega na opisaniu firmy bez opisania ludzi. „Nasz zespół liczy 12 specjalistów” nie potwierdza niczego, czego nie dałoby się wymyślić. Potwierdzeniem jest konkretna osoba, do której da się dotrzeć poza twoją domeną.
Minimum na osobę to cztery elementy: imię i nazwisko, rola w organizacji, zdjęcie (prawdziwe, nie stock) oraz co najmniej jeden link do profilu zewnętrznego, najlepiej LinkedIn lub profilu branżowego. Jeżeli osoba publikuje artykuły w serwisie, dodaj link do jej archiwum autorskiego. Dzięki temu powstaje zamknięta pętla: tekst wskazuje na autora, autor na stronę „O nas”, a strona „O nas” na zewnętrzny profil, którego nie kontrolujesz.
Noty biograficzne powinny zawierać coś sprawdzalnego: liczbę lat w zawodzie, nazwę poprzedniego pracodawcy, certyfikat, wystąpienie na konferencji. Zdanie „pasjonat SEO od zawsze” niczego nie wnosi, natomiast zdanie „od 2017 roku prowadzi audyty techniczne dla sklepów na Magento, prelegent Search Marketing Week 2024” można zweryfikować w trzydzieści sekund.
Historia i liczby, które da się sprawdzić
Oś czasu działa, pod warunkiem że każdy punkt ma datę i zdarzenie, a nie hasło. Rok założenia, moment uruchomienia pierwszej usługi, otwarcie drugiego biura, przekroczenie setnego klienta. Jeśli firma istnieje trzy lata, napisz to otwarcie.
Liczby trzymaj w wąskim zakresie i opisuj metodę. „Obsłużyliśmy 180 projektów w latach 2019–2026” jest mocniejsze niż „setki zadowolonych klientów”, bo da się je skonfrontować z portfolio i listą case studies. Przy danych o wynikach podaj okres pomiaru i narzędzie, bo niepodparta liczba obniża wiarygodność całej sekcji.
| Zamiast | Napisz | Dlaczego działa |
|---|---|---|
| Wieloletnie doświadczenie | Działamy od marca 2018 roku | Data da się zestawić z KRS i archiwum domeny |
| Setki klientów | 184 wdrożenia, 61 klientów na stałej obsłudze | Liczba konkretna, spójna z portfolio |
| Zespół ekspertów | Sześć osób, w tym dwóch deweloperów | Skład zgadza się z listą sylwetek niżej |
| Wyniki mówią same za siebie | Mediana wzrostu kliknięć: 42 procent po 6 miesiącach | Metryka z okresem, możliwa do podważenia |
Dane rejestrowe i adres
To sekcja najłatwiejsza do uzupełnienia i najczęściej pomijana. Pełna nazwa podmiotu, forma prawna, numer NIP, numer KRS lub wpis do CEIDG, adres siedziby, adres korespondencyjny jeśli jest inny, numer telefonu i adres e-mail w domenie firmowej.
Adres powinien być zgodny z wpisem w Profilu Firmy w Google i z danymi w rejestrze. Rozjazd między tymi trzema źródłami jest jednym z tańszych do naprawienia problemów wiarygodności, a potrafi blokować lokalną widoczność miesiącami. Jeśli pracujesz zdalnie i nie masz biura, napisz to wprost zamiast podawać adres wirtualnego biura jako siedzibę operacyjną.
Formularz kontaktowy nie zastępuje tych danych: model, który próbuje ustalić tożsamość podmiotu, formularza nie wypełni, a tekst odczyta.
Dowody: certyfikaty, publikacje, klienci
Dowód to taki element, którego nie da się wytworzyć samodzielnie. Certyfikat wydany przez zewnętrzną organizację, wystąpienie na cudzej konferencji, artykuł w branżowym serwisie, członkostwo w izbie gospodarczej, nagroda, wzmianka w prasie. Każdy z nich linkuj do źródła, nie do podstrony z grafiką w swojej domenie.
Ta sekcja to naturalny punkt styku z działaniami, które i tak prowadzisz w ramach digital PR pod AIO. Każda wzmianka wypracowana w mediach powinna wylądować tutaj jako link wychodzący, bo dopiero wtedy tworzy spójny obraz podmiotu zamiast pojedynczego sygnału gdzieś w sieci. Działa to w obie strony: strona „O nas” jest też tym adresem, który najczęściej linkują dziennikarze i organizatorzy wydarzeń, więc zbiera linki przychodzące o charakterze czysto brandowym. Opisaliśmy ich rolę szerzej w tekście o tym, które backlinki liczą się dla cytowań.
Logotypy klientów umieszczaj wyłącznie za zgodą i tylko wtedy, gdy współpraca jest udokumentowana case study albo referencją z podpisem. Ściana anonimowych logotypów bez żadnego rozwinięcia jest sygnałem neutralnym w najlepszym razie.
Powiązanie ze schema Organization
Wszystko, co opisałeś tekstem, powinno mieć odpowiednik w danych strukturalnych. Typ Organization obsługuje pola, które pokrywają się jeden do jednego z sekcjami powyżej: name, legalName, foundingDate, address, taxID, vatID, telephone, email, logo, employee oraz sameAs.
Najważniejsze jest sameAs. To tablica adresów do profili zewnętrznych: LinkedIn, profil w Google, wpis w katalogu branżowym, kanał na YouTube, konto w serwisie z recenzjami. Dla wyszukiwarki i dla modelu jest to deklaracja tożsamości: ten sam podmiot występuje pod tymi adresami. Bez niej encja pozostaje lokalna dla twojej domeny.
Schemat Organization podpinaj do strony „O nas” oraz do strony głównej, z identycznym @id, żeby nie powstały dwie konkurencyjne encje. Pola employee wypełniaj obiektami Person z tymi samymi nazwiskami, które widnieją w treści. Rozjazd między treścią a znacznikiem jest gorszy niż brak znacznika.
Szkielet strony do skopiowania
Poniższa kolejność sprawdza się w serwisach usługowych i wydawniczych. Każda sekcja ma własny nagłówek H2, bo dzięki temu fragmenty dają się cytować pojedynczo.
- Jedno zdanie definiujące. Kto, co robi, dla kogo, od kiedy. Bez przymiotników.
- Czym się zajmujemy. Trzy do pięciu zdań o zakresie usług, z linkami do kluczowych podstron.
- Zespół. Sylwetki osób: zdjęcie, rola, nota, link zewnętrzny, link do archiwum autorskiego.
- Historia. Oś czasu z datami i zdarzeniami, pięć do ośmiu punktów.
- Liczby. Tabela metryk z okresem pomiaru.
- Dowody. Certyfikaty, publikacje, wystąpienia, wzmianki, każde z linkiem zewnętrznym.
- Dane rejestrowe. Nazwa, NIP, KRS, adres, telefon, e-mail.
- Jak pracujemy. Krótki opis procesu i zasad, w tym polityki redakcyjnej jeśli publikujesz treści.
- FAQ. Trzy do sześciu pytań o firmę, nie o usługi.
Stronę aktualizuj raz na kwartał, razem z danymi zespołu. To jedyny adres w serwisie, w którym nieaktualna informacja (zwolniona osoba, stary adres) działa dokładnie odwrotnie do zamierzenia. Przy okazji warto sprawdzić, czy robot w ogóle do niej regularnie zagląda, bo w rozbudowanych serwisach strony statyczne potrafią wypaść z kolejki odwiedzin; mechanizm opisaliśmy w tekście o tym, kiedy limit crawlowania faktycznie krzywdzi serwis.
Najczęstsze pytania
Jak długa powinna być strona O nas?
Tyle, ile wymaga pokrycie sekcji z listy powyżej, zwykle 600–1200 słów dla małej firmy. Długość nie jest tu metryką jakości: strona na 400 słów z nazwiskami, danymi rejestrowymi i trzema linkami do źródeł zewnętrznych bije stronę na 2000 słów o misji i wartościach.
Czy strona O nas powinna być indeksowana?
Tak, zawsze. Pojawia się czasem pomysł, żeby wykluczyć ją z indeksu jako stronę bez potencjału rankingowego. To błąd: jej wartość polega na tym, że jest widoczna dla robotów i może zostać przywołana jako źródło informacji o podmiocie.
Co zrobić, gdy zespół nie chce publikować zdjęć?
Zdjęcie jest wzmocnieniem, nie warunkiem. Jeśli nie ma na nie zgody, zostaw imię, nazwisko, rolę i link do profilu zewnętrznego. Anonimowe inicjały albo awatary z grafiki zastępczej są gorsze niż sam tekst, bo sygnalizują ukrywanie tożsamości.
Czy wystarczy jedna strona, czy potrzebne są osobne profile autorów?
Przy dwóch, trzech osobach wystarczy jedna strona z sylwetkami. Powyżej pięciu autorów publikujących regularnie warto wydzielić osobne podstrony autorskie z archiwum tekstów, a na stronie O nas zostawić skrócone sylwetki z linkami.
Czy dane rejestrowe w stopce zastępują sekcję na stronie O nas?
Nie zastępują, ale się uzupełniają. Stopka jest dobrym miejscem na NIP i adres, natomiast pełny komplet danych wraz z formą prawną i numerem rejestru powinien znaleźć się w jednym bloku na stronie O nas, bo tam trafia odwiedzający szukający potwierdzenia tożsamości firmy.










