ChatGPT odpowiada dzis za 92,4 procent całego mierzalnego ruchu, jaki modele językowe odsyłają na strony internetowe. Tak wynika z nowego raportu firmy analitycznej Previsible, opublikowanego w lipcu 2026 roku i opartego na 6,77 miliona sesji z 166 nieruchomości Google Analytics 4. Dla marketerów, którzy jeszcze rok temu traktowali ruch z generatywnej wyszukiwarki jako ciekawostkę, to sygnał, że warstwa odpowiedzi AI przestała być eksperymentem i stała się realnym kanałem pozyskiwania użytkowników.
Liczba, która najmocniej rzuca się w oczy, nie jest jednak samą dominacją ChatGPT. To tempo, w jakim cały segment urósł: 9,9 razy w ciągu 19 miesięcy. Poniżej rozkładamy raport na czynniki pierwsze i tłumaczymy, co te dane oznaczają dla polskich zespołów SEO i AIO, które muszą zdecydować, gdzie realnie inwestować czas.
Kontekst: od ciekawostki do kanału
Jeszcze w listopadzie 2024 roku ruch z asystentów AI był marginalny. Analitycy Previsible naliczyli wtedy 65 249 sesji miesięcznie w całej badanej próbie. W maju 2026 roku ta sama próba wygenerowała 644 478 sesji. To wzrost blisko dziesięciokrotny, osiągnięty w mniej niż dwa lata i bez wyraźnego spłaszczenia krzywej pod koniec okresu.
Raport jest istotny z dwóch powodów. Po pierwsze, opiera się na twardych danych GA4, a nie na deklaracjach dostawców modeli. Po drugie, obejmuje pełny, 19-miesięczny okres obserwacji dla wszystkich 166 nieruchomości, co pozwala porównywać trendy bez efektu doboru próby. Autorzy świadomie wyłączyli z analizy AI Overviews wewnątrz wyszukiwarki Google, tłumacząc to odmiennym sposobem pomiaru. Oznacza to, że raport mierzy realne przejścia z interfejsów takich jak chatgpt.com, gemini.google.com czy perplexity.ai, a nie odsłony odpowiedzi generatywnych w klasycznym SERP.
To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Widoczność w AI Overviews i widoczność w samodzielnych asystentach to dwa różne mechanizmy, które wymagają osobnych strategii i osobnych narzędzi pomiaru. O tym, jak Google oddaje część kontroli nad AI Overviews wydawcom, pisaliśmy przy okazji zmian w Search Console.
Kluczowe fakty z raportu
Najważniejsze liczby układają się w spójny obraz rynku, w którym jeden gracz zbiera niemal całą pulę, a reszta walczy o resztki. Tabela poniżej pokazuje miesięczne sesje w maju 2026 roku dla poszczególnych asystentów w badanej próbie.
| Asystent AI | Sesje (maj 2026) | Trend |
|---|---|---|
| ChatGPT | 610 910 | wzrost 12,8x (od listopada 2024) |
| Gemini | 18 119 | wzrost 3,2x, stabilny |
| Claude | 8 528 | wzrost 64x, wyprzedził Perplexity |
| Perplexity | 6 788 | spadek 61 procent od szczytu |
| Copilot | 339 | spadek 96 procent od szczytu |
ChatGPT nie tylko dominuje, ale wciąż zyskuje względny udział, mimo że startował z pozycji lidera. Jego ruch wzrósł 12,8 razy, z 47 606 sesji miesięcznie w listopadzie 2024 roku do 610 910 w maju 2026. W praktyce oznacza to, że model OpenAI stał się domyślną powierzchnią odkrywania treści dla większości użytkowników sięgających po generatywne odpowiedzi.
Na drugim miejscu, choć z wielokrotnie mniejszym wolumenem, plasuje się Gemini z 18 119 sesjami. Jego wzrost, 3,2-krotny, jest najbardziej wyrównany i pozbawiony gwałtownych wahań, co autorzy raportu wiążą z głęboką integracją modelu z ekosystemem Google. Tuż za nim znalazł się Claude, który zaliczył najbardziej spektakularny skok: 64 razy, ze 133 sesji do 8 528. To właśnie Claude wyprzedził Perplexity, przejmując pozycję najszybciej rosnącego pretendenta wśród narzędzi wybieranych przez użytkowników technicznych i deweloperów.
Po drugiej stronie tabeli widać wyraźnych przegranych. Perplexity, który w marcu 2025 roku osiągnął szczyt 17 507 sesji, spadł do 6 788, tracąc 61 procent. Copilot zaliczył jeszcze głębszą zapaść: ze szczytu 8 651 sesji w sierpniu 2025 roku zjechał do zaledwie 339, co oznacza spadek o 96 procent. Dla zespołów planujących budżet AIO to jasny sygnał, gdzie nie warto lokować nieproporcjonalnych zasobów.
Anomalia z listopada 2025
Raport odnotowuje też ciekawy epizod, który warto znać, planując pomiar. W listopadzie 2025 roku ruch z ChatGPT spadł o 50 procent w ciągu jednego miesiąca, z 448 412 do 213 345 sesji, po czym równie szybko odbił do 442 609 w grudniu. Analitycy wiążą to wahanie ze zmianą modelu po stronie OpenAI, a nie z realnym odpływem użytkowników. Wniosek dla praktyków jest prosty: pojedyncze miesięczne skoki w danych z AI mogą wynikać z aktualizacji infrastruktury dostawcy, a nie z jakości Twoich treści. Warto patrzeć na trend kwartalny, a nie reagować na pojedynczy słupek.
Co to znaczy dla SEO i AIO
Najważniejsza rekomendacja raportu brzmi krótko: optymalizuj najpierw pod ChatGPT. Skoro jeden interfejs odpowiada za ponad dziewięć na dziesięć przejść z warstwy generatywnej, rozpraszanie wysiłków na pięć platform jednocześnie jest nieefektywne. To nie znaczy, że pozostałe modele są bez znaczenia, ale że priorytetyzacja powinna odzwierciedlać realny rozkład ruchu.
Drugi wniosek dotyczy tego, jak różne modele wybierają źródła. Raport dzieli asystentów na dwie grupy. Modele o wzorcu wyszukiwarki, czyli ChatGPT i Gemini, ufają domenom szeroko i kierują aż 28,8 procent ruchu na wewnętrzne strony wyszukiwania w obrębie serwisów. Modele o wzorcu selekcji treści, czyli Perplexity i Claude, mocniej premiują treści długie: 13 procent ruchu z Perplexity trafia na blogi wobec średniej 8,7 procent. To oznacza, że nie istnieje jedna uniwersalna taktyka. Sposób, w jaki model dobiera i cytuje źródła, potrafi się zmieniać nawet między kolejnymi zapytaniami, o czym pisaliśmy analizując ukryte pipeline’y cytowań w ChatGPT.
Trzeci wniosek jest może najbardziej praktyczny dla zespołów e-commerce i wydawców. Raport pokazuje, że różne typy stron przyciągają ruch AI w bardzo różnym stopniu, zależnie od branży.
| Branża | Typ strony z największym ruchem AI | Udział |
|---|---|---|
| E-commerce | strony produktowe | 43 procent |
| SaaS | wewnętrzne wyniki wyszukiwania | 34,6 procent |
| Wydawcy | strony newsowe | 54 procent |
| Edukacja | strony kursów | 52 procent |
| Zdrowie | strony o nas | 42,1 procent |
Dla sklepów internetowych wniosek jest jednoznaczny: strony produktowe stają się punktem wejścia z AI i muszą być zbudowane wokół ustrukturyzowanych, porównywalnych danych oraz maszynowo czytelnych cen. W przypadku wydawców to strony newsowe zbierają większość odesłań. Placówki edukacyjne powinny traktować strony kursów jako główną bramę wejścia, a w branży zdrowotnej rolę punktu weryfikacji wiarygodności pełnią strony o nas.
Penetracja rośnie, ale nierówno
Udział ruchu AI w całości sesji wciąż jest niski w liczbach bezwzględnych, ale rośnie szybko i skrajnie nierówno między branżami. W maju 2026 roku penetracja wynosiła 1,71 procent w segmencie małych i średnich firm, 1,51 procent w ubezpieczeniach i 1,19 procent w finansach. Najszybszy skok zaliczył e-commerce, gdzie ruch AI urósł 37 razy niemal od zera. Ubezpieczenia dołożyły wzrost 18,9-krotny.
Są jednak wyjątki od tej hossy. W ochronie zdrowia penetracja spadła z 0,23 do 0,17 procent, a wydawcy pozostają na symbolicznym poziomie 0,08 procent mimo ponad 120 milionów sesji organicznych w próbie. To pokazuje, że nie każda branża korzysta na rewolucji generatywnej w tym samym tempie, a niektóre wręcz tracą względny udział AI w miksie ruchu.
Perspektywa polskiego rynku
Raport Previsible opiera się na globalnej próbie, ale jego wnioski dobrze przekładają się na realia polskich serwisów. Polscy użytkownicy sięgają po ChatGPT równie chętnie jak globalna średnia, a jego dominacja w warstwie generatywnej oznacza, że rodzime marki powinny w pierwszej kolejności sprawdzić, czy w ogóle są cytowane w odpowiedziach modelu na zapytania po polsku. Bariera językowa, która jeszcze dwa lata temu chroniła część treści przed konkurencją globalnych źródeł, zanika, bo modele coraz sprawniej syntetyzują materiały w języku polskim.
W praktyce oznacza to trzy rzeczy dla lokalnych zespołów. Po pierwsze, treści produktowe i eksperckie warto pisać w sposób, który da się jednoznacznie zacytować, z konkretnymi liczbami, definicjami i datami zamiast ogólników. Po drugie, spójność danych o marce między własnym serwisem a profilami zewnętrznymi, takimi jak wizytówki, katalogi branżowe czy media społecznościowe, staje się czynnikiem widoczności w AI, a nie tylko elementem klasycznego pozycjonowania lokalnego. Po trzecie, polskie sklepy internetowe, dla których strony produktowe zbierają aż 43 procent ruchu AI, powinny potraktować ustrukturyzowane dane produktowe jako priorytet techniczny, a nie kosmetykę.
Warto też pamiętać o kontekście konkurencyjnym. W wielu polskich niszach penetracja ruchu AI jest jeszcze niższa niż globalne 1 do 2 procent, co oznacza zarówno mniejszą presję, jak i większą szansę na wczesne zbudowanie przewagi. Marka, która już dziś zadba o cytowalność, wejdzie w okres masowego wzrostu ruchu z asystentów z ugruntowaną pozycją źródła, do którego modele wracają.
Reakcje branży
Raport wpisuje się w szerszą narrację, którą specjaliści od widoczności powtarzają od kilku miesięcy: gra przenosi się z rankingów na cytowania. Jak podkreślają eksperci komentujący dane, jeśli marka nie jest łatwa do odczytania, zweryfikowania i zacytowania przez systemy AI, ryzykuje zniknięciem z warstwy odpowiedzi, w której coraz częściej zapadają decyzje zakupowe. Klasyczne dziesięć niebieskich linków ustępuje miejsca dwóm do siedmiu domenom, które model cytuje w jednej odpowiedzi.
Nie brakuje jednak głosów studzących entuzjazm. Część analityków przypomina, że nawet 92-procentowy udział ChatGPT dotyczy wciąż niewielkiej puli ruchu w porównaniu z klasycznym wyszukiwaniem organicznym. Dla większości serwisów Google pozostaje głównym źródłem sesji, a ruch z asystentów AI liczony jest w promilach lub pojedynczych procentach całości. Rozsądna interpretacja raportu to zatem nie porzucenie SEO na rzecz AIO, lecz traktowanie widoczności w modelach jako rosnącego, ale wciąż uzupełniającego kanału.
Branża zwraca też uwagę na metodologię. Wyłączenie AI Overviews z pomiaru oznacza, że raport nie obejmuje jednej z największych powierzchni generatywnych w sieci. Realny wpływ AI na ruch może być więc jeszcze większy, tyle że rozproszony między samodzielne asystenty i odpowiedzi wbudowane w SERP. Rosnące znaczenie nowych metryk, takich jak częstotliwość cytowań czy udział w odpowiedziach modelu, potwierdzają też inne badania, w tym analiza spójności czterech modeli AI, którą niedawno opisywaliśmy.
Co dalej
Dla polskich zespołów SEO i AIO raport przekłada się na kilka konkretnych działań na najbliższe miesiące. Po pierwsze, warto zacząć mierzyć ruch z asystentów AI w GA4 jako osobny segment, filtrując źródła takie jak chatgpt.com, gemini.google.com i perplexity.ai. Bez tego pomiaru dyskusja o AIO pozostaje teoretyczna.
Po drugie, priorytet powinny dostać te typy stron, które w danej branży realnie zbierają ruch AI. Sklep internetowy zyska najwięcej, dopracowując strony produktowe pod ustrukturyzowane dane, przejrzyste ceny i porównywalne parametry. Wydawca powinien zadbać o czytelność i wiarygodność stron newsowych. Firma usługowa, żeby zostać zacytowana, musi mieć spójne, aktualne i łatwe do zweryfikowania informacje w całym serwisie oraz w profilach zewnętrznych.
Pomocne będą tu dedykowane narzędzia do monitorowania cytowań w modelach, które pozwalają śledzić, w odpowiedziach na jakie zapytania pojawia się marka i jakie źródła model stawia obok niej. Bez takiego pomiaru zespół działa na wyczucie, a raport pokazuje, że różnice między platformami i typami stron są zbyt duże, by opierać strategię na intuicji. Rozsądny pierwszy krok to zbudowanie krótkiej listy kluczowych zapytań komercyjnych i regularne sprawdzanie, kto jest w nich cytowany, a następnie domykanie luk treściowych, które oddają pole konkurencji.
Po trzecie, skoro jedna czwarta ruchu AI ląduje na wewnętrznych stronach wyszukiwania, jakość i indeksowalność tych stron przestaje być drugorzędna. To obszar, który wiele zespołów dotąd ignorowało, a który raport wskazuje jako realny punkt styku z użytkownikiem przychodzącym z modelu.
Wreszcie, obraz rynku będzie się zmieniał. Premiery kolejnych modeli, zmiany w sposobie doboru źródeł i wejście nowych graczy mogą przetasować tabelę udziałów szybciej, niż sugeruje jej dzisiejsza stabilność. Najrozsądniejsza strategia to budowanie treści, które są jednocześnie dobre dla klasycznego SEO i łatwe do zacytowania przez modele, zamiast stawiania wszystkiego na jedną platformę.
FAQ
Jaki udział w ruchu AI ma ChatGPT według raportu z lipca 2026?
Według analizy firmy Previsible ChatGPT odpowiada za 92,4 procent całego mierzalnego ruchu odsyłanego przez modele językowe. Dane oparto na 6,77 miliona sesji z 166 nieruchomości Google Analytics 4 w okresie od listopada 2024 do maja 2026 roku.
Które asystenty AI tracą udział w rynku?
Największe spadki zanotowały Perplexity i Copilot. Perplexity spadł z 17 507 sesji w marcu 2025 do 6 788 w maju 2026, co oznacza utratę 61 procent. Copilot zjechał ze szczytu 8 651 sesji do zaledwie 339, tracąc 96 procent. W tym samym czasie Claude urósł 64-krotnie i wyprzedził Perplexity.
Czy raport uwzględnia AI Overviews w Google?
Nie. Autorzy świadomie wyłączyli AI Overviews z analizy, tłumacząc to odmiennym sposobem pomiaru. Raport mierzy przejścia z samodzielnych asystentów, takich jak ChatGPT, Gemini czy Perplexity, a nie odsłony odpowiedzi generatywnych wewnątrz klasycznego wyniku wyszukiwania. Realny wpływ AI na ruch może być więc jeszcze większy.
Jak zacząć optymalizować stronę pod ruch z AI?
Zacznij od pomiaru: wydziel w GA4 ruch z domen asystentów AI jako osobny segment. Następnie dopracuj typy stron, które w Twojej branży zbierają najwięcej ruchu AI, na przykład strony produktowe w e-commerce (43 procent) czy strony newsowe u wydawców (54 procent). Zadbaj o ustrukturyzowane dane, przejrzyste ceny i spójne, łatwe do zacytowania informacje.
Czy to oznacza, że klasyczne SEO przestaje mieć znaczenie?
Nie. Mimo dynamicznego wzrostu ruch z asystentów AI to wciąż niewielki ułamek całości sesji, a Google pozostaje głównym źródłem ruchu dla większości serwisów. Rozsądna strategia to traktowanie widoczności w modelach jako rosnącego kanału uzupełniającego oraz budowanie treści dobrych jednocześnie dla SEO i dla cytowalności w AI.










