Pichai agenci AI

Pichai: wyszukiwarka Google zleje się z Gemini w jedno okno agentów

Sundar Pichai mówi wprost, że wyszukiwarka Google, Gemini i Chrome mają się zlać w jedną warstwę agentową, a docelowo w „jedno okno”. W rozmowie z dziennikarzem Alexem Heathem szef Google dodał, że agenci AI będą docierać do stron na dwa sposoby: klikając je jak człowiek i łącząc się przez protokoły w rodzaju MCP oraz UCP. Dla właścicieli stron to najbardziej konkretna jak dotąd zapowiedź tego, kto za rok będzie „odwiedzał” ich witryny.

Kontekst: wywiad, który rozszedł się po branży w jeden dzień

Rozmowa ukazała się w podcaście Sources prowadzonym przez Alexa Heatha, a 22 października 2026 roku opisał ją w dwóch osobnych tekstach serwis Search Engine Journal. Pierwszy, autorstwa Rogera Montti, skupia się na wizji wyszukiwarki „wchłoniętej” przez warstwę agentową. Drugi, napisany przez Matta Southerna, dotyczy technicznej strony: tego, jak agenci mają fizycznie korzystać z internetu.

Wypowiedzi padły w specyficznym momencie. Google od majowego I/O rozwija Google Spark, czyli działającego w chmurze osobistego agenta mocno zintegrowanego z wyszukiwarką i Chrome. Funkcje agentowe Gemini trafiły na razie głównie do subskrybentów planów Ultra i Pro. Konkurencja też nie śpi: w rozmowie przewija się Muse, agent Mety, który we wrześniu został zablokowany przez Amazon na Amazon.com, bo podczas przeglądania sklepu nie przedstawiał się jako bot.

Wszystko to dzieje się w tle sporu o to, czy wyszukiwarka w ogóle przetrwa w obecnej formie. Pichai po raz pierwszy tak jednoznacznie odpowiada, że w obecnej formie nie, i że Google nie zamierza bronić podziału na osobne produkty.

Kluczowe fakty z wywiadu

„Jedno okno” zamiast osobnych produktów

Zapytany o to, czy wyszukiwarka i Gemini docelowo się połączą, Pichai odpowiedział: „Our vision in the near future is it’s one box”, czyli w najbliższej przyszłości ma to być jedno okno. Dodał, że oczekuje, iż to właśnie agenci zapewnią „ujednolicone doświadczenie” w produktach Google, a warstwa agentowa daje szansę na spójność „lepszą niż kiedykolwiek wcześniej”.

Według relacji Search Engine Journal fragment o wyszukiwarce zaczyna się mniej więcej w 37. minucie rozmowy, a pytanie o połączenie Search z Gemini pada około 42. minuty. Pichai zapewnił, że firma podchodzi do agentów „od strony wyszukiwarki i to w bardzo głęboki sposób”.

Rośnie udział zapytań agentowych

Najważniejsze dla branży SEO zdanie jest krótkie: odsetek zapytań, które Pichai nazywa „bardziej agentowymi”, rośnie systematycznie od dłuższego czasu. Google nie podał przy tym żadnych liczb, ani udziału takich zapytań, ani ich wpływu na ruch do wydawców. To ważne zastrzeżenie: mamy kierunek, ale nie skalę.

Ta sama technologia dla firm i konsumentów

Pichai podkreślił, że agenci dla klientów biznesowych i konsumenckich korzystają z „tego samego modelu, tej samej uprzęży i tego samego środowiska uruchomieniowego”. Każde zadanie zlecone agentowi dostaje własną mikro maszynę wirtualną, w której jest wykonywane. Agenci mają działać całą dobę, z monitorowaniem w czasie rzeczywistym, a nowsze modele z rodziny Argon mają według niego przynosić „ogromny skok jakościowy”.

Dwie drogi agenta do strony internetowej

Druga część rozmowy jest dla właścicieli stron jeszcze ważniejsza. Pichai opisał dwie równoległe ścieżki, którymi agenci będą korzystać z zasobów sieci:

  • Przeglądanie jak człowiek (computer use): agent otwiera stronę w przeglądarce, przewija, klika i wypełnia formularze. Pichai nazwał to „bardzo eleganckim sposobem”, bo tak samo postąpiłby użytkownik, który przy okazji zachowuje kontrolę nad tym, co się dzieje.
  • Protokoły dla agentów: ustrukturyzowane połączenia między agentem a usługą, bez udawania człowieka. Pichai wymienił MCP, protokoły agentowe i płatnicze, a z nazwy UCP. Uznał je za „znacznie bardziej skalowalne podejście”, które jednak potrzebuje więcej czasu.

„Myślę, że będziemy mieć obie drogi i obie będą się rozwijać”, powiedział. Przyznał też, że czeka nas „chaotyczna ewolucja” standardów, zanim branża dojdzie do czegoś bardziej interoperacyjnego.

Najważniejsze wątki w skrócie

Wątek Co powiedział Pichai Znaczenie dla stron
Search i Gemini Docelowo „jedno okno”, agenci jako warstwa łącząca produkty Klasyczny wynik wyszukiwania staje się jednym z wielu wyjść agenta
Zapytania agentowe Ich udział stale rośnie Część zapytań kończy się zadaniem, a nie kliknięciem w link
Przeglądanie stron Agent klika strony jak użytkownik Ruch agentów pojawi się w logach i analityce jako „wizyty”
Protokoły MCP, UCP, protokoły płatnicze; „chaotyczna ewolucja” Sklepy i usługi będą wystawiać interfejsy dla agentów
Reklamy „Użytkownik na pierwszym miejscu”, rynek znajdzie nową równowagę Brak odpowiedzi, jak monetyzować wizytę agenta
Dostępność Funkcje agentowe Gemini szerzej w ciągu kilku miesięcy Skala ruchu agentowego wzrośnie w 2027 roku

Google-Agent i robots.txt: niewygodny szczegół techniczny

W tekście Matta Southerna pada informacja, którą łatwo przeoczyć, a która ma bezpośrednie skutki praktyczne. Google utrzymuje fetcher o nazwie Google-Agent, uruchamiany na żądanie użytkownika przez agentów działających na serwerach Google. Według dokumentacji Google takie fetchery wywoływane przez użytkownika z reguły nie respektują robots.txt, a ich ciąg user-agent może zostać podrobiony. Google publikuje natomiast zakresy adresów IP, z których korzystają.

W praktyce oznacza to, że reguła Disallow w robots.txt najprawdopodobniej nie zatrzyma agenta, którego użytkownik wysłał na konkretną stronę. Jeśli ktoś chce kontrolować ten ruch, musi to robić na poziomie serwera albo zapory, weryfikując adresy IP, a nie polegając na samym nagłówku user-agent. Szerzej o tym, które boty da się realnie zablokować, a których nie, piszemy w naszym przewodniku po crawlerach AI.

Ten wątek zbiegł się w czasie z nagraniem Gary’ego Illyesa z Google, opublikowanym w serii Search Central. Illyes przypomniał, że zgodnie z RFC 9309 robots.txt jest protokołem preferencji dostępu i nie określa, co system zrobi z danymi po ich pobraniu. Token Google-Extended pozwala wyłączyć wykorzystanie treści do trenowania przyszłych modeli Gemini i do groundingu w aplikacjach Gemini, ale nie wpływa na obecność w wyszukiwarce. Dwa komunikaty z jednego dnia składają się w spójny obraz: robots.txt przestaje wystarczać jako jedyne narzędzie kontroli.

Co to znaczy dla SEO i AIO

Wizyta przestaje oznaczać człowieka

Jeśli agent wchodzi na stronę, czyta cennik, porównuje warianty i wraca z odpowiedzią do użytkownika, w analityce pojawi się sesja, która nie ma nic wspólnego z klasycznym zachowaniem odbiorcy. Wskaźniki zaangażowania, czas na stronie i ścieżki konwersji zaczną się rozjeżdżać. Właściciele stron, którzy dziś nie odróżniają ruchu ludzkiego od automatycznego, za kilka miesięcy będą wyciągać wnioski z zanieczyszczonych danych. Warto już teraz segmentować ruch po adresach IP i znanych sygnaturach agentów.

Strona musi być czytelna dla maszyny, która klika

Agent przeglądający stronę jak człowiek potrzebuje tego samego, czego potrzebuje dobry audyt dostępności: jasnej struktury, opisanych przycisków, przewidywalnych formularzy i treści, które nie chowają się za skryptami. Nie bez powodu Google włączył do Lighthouse audyty gotowości stron dla agentów, o czym pisaliśmy przy okazji premiery Lighthouse 13.5. Strona, która sprawia trudność czytnikowi ekranu, sprawi ją też agentowi, a agent, w przeciwieństwie do cierpliwego klienta, po prostu przejdzie do konkurencji.

Protokoły to nowy kanał dystrybucji

Dla e-commerce najważniejszy jest UCP, otwarty standard handlu agentowego, który Google współtworzył z innymi firmami. Sprzedawcy mogą go wdrożyć, by obsługiwać działania agentowe w AI Mode i Gemini, zaczynając od bezpośredniego zakupu. We wrześniu Google dodał w Merchant Center opcję przekazania koszyka, która przenosi produkty wybrane w Google do koszyka na stronie sprzedawcy. Według opisu Google w przeglądzie UCP pojawiły się już rezerwacje noclegów w AI Mode, a funkcje związane z jedzeniem są oznaczone jako „wkrótce”, z listą oczekujących. Kontekst tej układanki opisywaliśmy w tekście o uniwersalnym koszyku Google.

Dla sklepów oznacza to, że poza optymalizacją kart produktów pod ludzi i pod modele językowe pojawia się trzeci obszar: utrzymanie poprawnych, aktualnych danych w kanałach, z których korzystają agenci. Feed produktowy przestaje być dodatkiem do kampanii Shopping, a staje się podstawową warstwą widoczności.

AIO wchodzi na poziom zadań

Optymalizacja pod odpowiedzi generatywne skupiała się dotąd na tym, by model zacytował markę. W świecie „jednego okna” stawka rośnie: chodzi o to, by agent wybrał naszą usługę do wykonania zadania. Treści muszą odpowiadać na pytania, które agent zadaje sam sobie przed decyzją: ile to kosztuje, kiedy jest dostępne, jakie są warunki zwrotu, czy firma działa w danym mieście. Strony, które ukrywają te informacje albo podają je niejednoznacznie, odpadną na etapie porównania.

Co z ruchem organicznym

Roger Montti z Search Engine Journal stawia pytanie, którego Pichai nie rozstrzygnął: czy w agentowej warstwie zostanie miejsce na ruch referencyjny generowany przez ludzi, czy równowaga przesunie się w stronę agentów, a strony internetowe staną się „osobliwością z przeszłości”. Montti nazywa opisaną wizję „radykalnie innym światem” od tego, w którym dziś działają specjaliści SEO, konsumenci i właściciele stron. To mocne słowa, ale trudno je uznać za przesadę, skoro sam szef Google mówi o połączeniu wyszukiwarki z asystentem w jeden produkt.

Reakcje branży

Komentarze w branży koncentrują się na trzech kwestiach. Pierwsza to reklamy. Alex Heath zwrócił uwagę Pichaiowi, że Google prowadzi ogromny biznes reklamowy, który wymaga zaangażowania użytkowników. Odpowiedź była ogólna: „Właściwą odpowiedzią w długim terminie jest postawienie użytkowników na pierwszym miejscu i zapytanie, czego chcieliby użytkownicy”. Pichai przewiduje, że rynek dojdzie do nowej równowagi, a po drodze pojawią się „mikro równowagi”, które nazwał „jeszcze bardziej przełomowymi”. Jak odnotowuje Search Engine Journal, nie wyjaśnił, jak reklamy mają działać, gdy stronę przegląda agent, a nie człowiek.

Druga kwestia to tożsamość agentów. Przykład Amazona, który zablokował agenta Muse, pokazuje, że duże platformy nie zamierzają wpuszczać anonimowych botów udających klientów. Spór o to, czy agent ma obowiązek się przedstawić, dopiero się zaczyna i prawdopodobnie zakończy się albo standardem branżowym, albo regulacją.

Trzecia to tempo zmian. Pichai porównał obecny moment do wczesnych lat internetu i zauważył, że większość metod działania sieci pozostała mniej więcej taka sama przez około 20 lat. Przyznał, że technologia wyprzedzi ekosystem, a obecną sytuację określił jako „złożony moment”. Dla agencji SEO to sygnał, że strategia „poczekamy, aż się wyjaśni” jest ryzykowna, bo standardy będą się kształtować na bieżąco, a pierwsi gracze ustawią reguły.

Co dalej

Najbliższy konkretny kamień milowy to szersze udostępnienie funkcji agentowych Gemini. Pichai zapowiedział, że w ciągu najbliższych miesięcy wyjdą one poza plany Ultra i Pro. Wtedy ruch agentowy przestanie być ciekawostką z logów i stanie się mierzalnym zjawiskiem także na polskich stronach.

Równolegle warto śledzić rozwój UCP i jego dostępność poza rynkiem amerykańskim, a także prace nad standardami opisu preferencji wykorzystania treści. Gary Illyes współtworzy z Martinem Thomsonem z Mozilli projekt IETF, który ma dodać do robots.txt regułę Content-Usage i odpowiadający jej nagłówek HTTP. Na razie to dokument roboczy bez konsensusu co do słownika etykiet, ale to jedyna realna próba oddzielenia zgody na crawlowanie od zgody na wykorzystanie treści przez AI.

Praktyczna lista na najbliższe tygodnie wygląda tak:

  • sprawdzić w logach serwera, czy pojawiają się żądania z zakresów IP publikowanych przez Google dla fetcherów uruchamianych przez użytkownika;
  • wydzielić w analityce segment ruchu automatycznego, zanim zacznie on zniekształcać dane o konwersjach;
  • przetestować kluczowe ścieżki (formularz kontaktowy, koszyk, cennik) pod kątem tego, czy da się je przejść bez interakcji wymagających ludzkiej percepcji;
  • uporządkować dane produktowe i informacje o usługach tak, by były jednoznaczne w treści strony, w danych strukturalnych i w feedach;
  • w sklepach ocenić gotowość do wdrożenia UCP i przekazywania koszyka z Merchant Center, nawet jeśli w Polsce funkcje te jeszcze nie działają w pełnym zakresie.

Wywiad nie przyniósł dat premier ani twardych liczb, ale przyniósł coś cenniejszego: jasną deklarację kierunku z ust osoby, która o nim decyduje. Wyszukiwarka nie zniknie z dnia na dzień, lecz przestaje być celem samym w sobie. Staje się jednym z narzędzi agenta, a strona internetowa jednym z miejsc, które ten agent odwiedza w imieniu użytkownika.

FAQ

Co dokładnie powiedział Sundar Pichai o przyszłości wyszukiwarki Google?

Pichai stwierdził, że wizja Google na najbliższą przyszłość to „jedno okno”, w którym wyszukiwarka, Gemini i Chrome łączą się dzięki warstwie agentowej. Dodał, że udział zapytań o charakterze agentowym systematycznie rośnie, choć nie podał konkretnych liczb.

W jaki sposób agenci AI będą korzystać ze stron internetowych?

Na dwa sposoby: przeglądając strony jak człowiek (klikając, przewijając, wypełniając formularze) oraz łącząc się z usługami przez protokoły dla agentów, takie jak MCP czy UCP. Pichai uważa, że protokoły skalują się znacznie lepiej, ale ich rozwój potrwa dłużej, więc obie drogi będą rosły równolegle.

Czy da się zablokować agentów Google w robots.txt?

Częściowo. Fetchery uruchamiane na żądanie użytkownika, takie jak Google-Agent, według dokumentacji Google z reguły nie respektują robots.txt. Kontrola takiego ruchu wymaga reguł na poziomie serwera lub zapory oraz weryfikacji adresów IP publikowanych przez Google. Token Google-Extended dotyczy natomiast trenowania modeli Gemini i groundingu, a nie wizyt agentów.

Czym jest UCP i czy dotyczy polskich sklepów?

UCP to otwarty standard handlu agentowego współtworzony przez Google, który pozwala agentom w AI Mode i Gemini wykonywać działania zakupowe, zaczynając od bezpośredniego zakupu. Na razie funkcje rozwijają się głównie na rynku amerykańskim, ale polskie sklepy powinny już teraz porządkować feedy produktowe i dane strukturalne, bo to one będą podstawą widoczności dla agentów.

Kiedy funkcje agentowe Gemini będą powszechnie dostępne?

Pichai zapowiedział, że funkcje agentowe, dziś dostępne głównie dla subskrybentów planów Ultra i Pro, trafią do szerszego grona użytkowników w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Google nie podał konkretnej daty ani listy krajów.