Cloudflare i OpenAI pokazały pierwsze wyniki wspólnego pilotażu, w którym sygnały z sieci Cloudflare pomagają crawlerowi wyszukiwarki ChatGPT znajdować strony. Według obu firm eksperyment, prowadzony na około 1% całej sieci Cloudflare, pozwolił OpenAI odkryć i zaindeksować setki milionów nowych stron internetowych. Dla właścicieli witryn to sygnał, że droga do odpowiedzi ChatGPT nie musi już prowadzić wyłącznie przez linki.
Wyniki opublikowano 15 października 2026 roku na blogu Cloudflare. Wpis podpisał Jack Galilee wspólnie z dwoma przedstawicielami OpenAI, Henrym Aspegrenem i Jamesem Balfourem. Sprawę szerzej opisał w tym tygodniu serwis Search Engine Journal, zwracając uwagę na to, czego w komunikacie zabrakło. A zabrakło sporo.
Kontekst: od blokowania botów do pomagania im
Jeszcze rok temu Cloudflare był kojarzony przede wszystkim z ograniczaniem dostępu crawlerów AI. W lipcu 2025 roku firma uruchomiła w prywatnej becie program Pay Per Crawl, oparty na kodzie odpowiedzi HTTP 402 Payment Required, a w sierpniu 2025 roku rozbudowała narzędzie AI Crawl Control. Jak przypomina serwis PPC Land, Cloudflare publikował wtedy dane o stosunku liczby odwiedzin crawlera do liczby odesłanych użytkowników: w przypadku OpenAI wynosił on 1091 crawli na jedno przekierowanie. Ta liczba stała się w branży symbolem nierównej wymiany między wydawcami a firmami AI.
Rok 2026 przyniósł zmianę tonu. 1 lipca Cloudflare ogłosił odejście od pobierania opłat za samo crawlowanie na rzecz modelu, w którym wydawcy mają dostawać wynagrodzenie zależne od tego, czy ich treści pojawiają się w odpowiedziach AI. O tej zmianie pisaliśmy w tekście Cloudflare zmienia model dla botów AI: koniec Pay Per Crawl. W tym samym wpisie firma zapowiedziała badania nad sygnałami świeżości treści, które miałyby trafiać do wyszukiwarek AI.
Tydzień później, 8 lipca, Cloudflare i OpenAI ogłosiły pilotaż badawczy. Matthew Prince, współzałożyciel i prezes Cloudflare, mówił wówczas, że dzieląc się zaawansowanymi sygnałami sieciowymi, firma chce znaleźć lepszy sposób na to, by wyszukiwanie AI było bardziej wydajne. Nick Ryder, wiceprezes OpenAI ds. badań, podkreślał, że aktualne informacje są ważne dla dokładnych odpowiedzi w ChatGPT, a pilotaż ma sprawdzić, czy wiedza z poziomu sieci pomoże szybciej odkrywać treści.
Skala potencjalnego wpływu jest duża. Według PPC Land przez infrastrukturę Cloudflare przechodzi ruch ponad 20% stron internetowych. Cloudflare widzi więc, które strony są aktualizowane, które mają prawdziwych użytkowników, a które zwracają błędy, zanim zobaczy to jakikolwiek crawler.
Kluczowe fakty: co ogłosiły Cloudflare i OpenAI
Październikowy wpis jest pierwszym podsumowaniem pilotażu. Najważniejsze informacje zebraliśmy w tabeli.
| Element | Co wiadomo |
|---|---|
| Ogłoszenie pilotażu | 8 lipca 2026 roku |
| Publikacja wyników | 15 października 2026 roku, blog Cloudflare, współautorzy z OpenAI |
| Zasięg pilotażu | około 1% całej sieci Cloudflare (kohorta uczestników) |
| Główny efekt | setki milionów nowych stron odkrytych i zaindeksowanych przez OpenAI |
| Rodzaje sygnałów | świeżość treści, jakość ruchu, faktyczne zmiany na stronie |
| Sygnały filtrujące | martwe adresy, przekierowania wszystkiego na stronę główną, duplikaty treści |
| W fazie testów | oznaczanie pojedynczych szkodliwych podstron, a nie całych domen |
| Czego brak | danych o liczbie cytowań w ChatGPT, ruchu odesłanym do stron i obciążeniu serwerów |
Strony, do których nikt nie linkuje
Najciekawszy fragment komunikatu dotyczy rodzaju stron, które pilotaż wyciągnął na powierzchnię. Autorzy podają trzy przykłady: instrukcję obsługi konkretnego modelu pralki, aktualne wymagania i opłaty paszportowe oraz najnowsze menu i godziny otwarcia lokalnej restauracji. Jak piszą, takie strony mogą być wartościowe, nawet jeśli linkuje do nich niewiele innych witryn.
To zdanie warto przeczytać dwa razy. Klasyczne crawlery odkrywają nowe adresy głównie przez linki i mapy witryn. Strona bez linków przychodzących, ukryta głęboko w strukturze serwisu, może latami czekać na wizytę bota. Sygnał z sieci CDN zmienia tę logikę: jeśli do strony trafiają prawdziwi użytkownicy, sieć to widzi, nawet gdy reszta internetu o niej milczy.
Mniej śmieci w indeksie
Drugą funkcją sygnałów jest odsiewanie. Cloudflare wskazuje trzy typowe pułapki dla crawlerów: boty wielokrotnie odpytujące pliki, które nie istnieją, witryny przekierowujące niemal każdy adres na stronę główną oraz różne adresy prowadzące do kopii tej samej treści. Sygnały o zmianach mają z kolei podpowiadać, kiedy strona jest warta ponownej wizyty, a kiedy nie.
Firmy deklarują, że celem jest ograniczenie niepotrzebnego obciążenia serwerów klientów Cloudflare. Jednocześnie uczciwie przyznają, że odkrycie nowych stron może na początku zwiększyć crawlowanie, bo te strony trzeba ocenić i zaindeksować. Konkretnych liczb dotyczących wolumenu crawlowania nie podano.
Szkodliwe podstrony zamiast całych domen
Trzeci, wciąż testowany element to sygnały ostrzegające przed niebezpiecznymi stronami. Przykład z komunikatu: fałszywy formularz logowania podrzucony przez atakującego na jedną podstronę legalnej witryny. Zamiast oznaczać całą domenę, system ma wskazywać konkretny adres. Według wstępnych wyników takie sygnały mogą pomagać w trzymaniu podobnych stron z dala od indeksu.
Co to znaczy dla SEO i AIO
Najważniejsze zastrzeżenie pada w samym komunikacie: OpenAI niezależnie ocenia i szereguje strony, które indeksuje. Odkrycie strony dzięki sygnałom Cloudflare nie gwarantuje więc, że pojawi się ona jako źródło w odpowiedzi ChatGPT. Pilotaż dotyczy etapu odkrywania i indeksowania, a nie rankingu.
Mimo to praktycznych wniosków jest kilka.
1. Indeksacja w wyszukiwarce AI przestaje zależeć tylko od linków
Dla małych firm, sklepów i serwisów lokalnych to dobra wiadomość. Przykłady z komunikatu (instrukcja, menu restauracji, opłaty urzędowe) to dokładnie ten typ treści, którą publikują niewielkie witryny bez budżetu na link building. Jeśli strona ma realny ruch i jest aktualizowana, ma większą szansę trafić do indeksu OpenAI, o ile właściciel korzysta z Cloudflare i strona należy do objętej programem części sieci.
2. Świeżość i jakość ruchu stają się mierzalnymi sygnałami
Lipcowe ogłoszenie wymieniało trzy kategorie sygnałów: jak niedawno strona była aktualizowana, jaka jest jakość ruchu na witrynie i co dokładnie zmieniło się na stronie. Dla specjalistów AIO oznacza to, że kosmetyczne zmiany daty publikacji bez zmiany treści mogą przestać działać. Sygnał oparty na faktycznych zmianach widzi różnicę między odświeżonym artykułem a artykułem z nową datą.
3. Higiena techniczna ma znaczenie także dla botów AI
Masowe przekierowania 301 na stronę główną, tysiące parametrycznych duplikatów i adresy zwracające błędy to problemy znane z klasycznego SEO. Pilotaż pokazuje, że wyszukiwarka ChatGPT zaczyna je wykrywać na poziomie sieci i pomijać. Porządek w strukturze adresów przestaje być wyłącznie sprawą Googlebota.
Dotyczy to szczególnie sklepów internetowych. Filtry produktów generujące tysiące kombinacji parametrów, wycofane produkty przekierowane hurtowo na stronę główną czy wielojęzyczne wersje tych samych opisów to dokładnie te wzorce, które sygnały Cloudflare mają wyłapywać. Jeśli crawler OpenAI uzna dużą część adresów w witrynie za bezwartościowe, rzadziej będzie wracał także do tych wartościowych. Warto więc przejrzeć strukturę serwisu, zanim zrobi to bot.
4. Kontrola dostępu nadal należy do właściciela witryny
W komunikacie pada zdanie, które warto zapamiętać: sygnał o stronie nie daje pozwolenia na dostęp do niej. O tym, czy crawler OpenAI może pobrać treść, wciąż decydują ustawienia dostępu dla botów. Firmy zapewniają też, że w badaniu wykorzystywane są metadane służące wyszukiwaniu i odkrywaniu treści, a nie zawartość stron przekazywana do trenowania modeli.
W praktyce oznacza to konieczność świadomego rozróżnienia botów OpenAI. Jak przypomina Search Engine Journal, powołując się na dokumentację OpenAI, zablokowanie OAI-SearchBot wyklucza witrynę z wyników wyszukiwania ChatGPT (choć może ona nadal pojawiać się jako link nawigacyjny). GPTBot odpowiada natomiast za pozyskiwanie danych treningowych. Jeśli oba boty mają dostęp, OpenAI może wykorzystać dane z jednego crawlowania do obu celów. Przykładowa konfiguracja z dokumentacji OpenAI zakłada dopuszczenie OAI-SearchBot i zablokowanie GPTBot: witryna zostaje w wyszukiwarce ChatGPT, a jednocześnie sygnalizuje, że nie chce, by jej treści służyły do trenowania. Szczegóły konfiguracji opisaliśmy w przewodniku Boty AI 2026: przewodnik po crawlerach i kontroli dostępu.
Cloudflare odsyła właścicieli stron do narzędzia AI Crawl Control, dostępnego we wszystkich planach. Pokazuje ono, które usługi AI odwiedzają witrynę, i pozwala dopuszczać lub blokować poszczególne crawlery. Aktywność bota OpenAI można też śledzić w logach serwera.
5. Pomiar efektów wciąż jest trudny
Nawet jeśli strona trafi do indeksu i zostanie zacytowana, trzeba jeszcze zmierzyć ruch. Search Engine Journal zwraca uwagę, że śledzenie wizyt z ChatGPT opiera się na tagach UTM lub nagłówku referer, a na początku października część linków z ChatGPT nie miała ani jednego, ani drugiego. Według jednego z analityków poprawka zaczęła być wdrażana 15 października. Jak skonfigurować raportowanie, pokazujemy w poradniku Ruch z ChatGPT w GA4: jak go poprawnie zmierzyć.
Reakcje branży: entuzjazm z zastrzeżeniami
Komentarze w mediach branżowych są ostrożne. Search Engine Journal podkreśla, że komunikat nie podaje, jak często nowo odkryte strony były cytowane w ChatGPT ani ile wizyt im to przyniosło. Nie wiadomo też, kto uczestniczył w pilotażu i czy setki milionów nowych stron należą do witryn z kohorty uczestników, czy do zupełnie innych serwisów.
PPC Land już przy lipcowym ogłoszeniu wskazywał luki w informacjach: brak warunków finansowych, brak opisanego mechanizmu zgody wydawców, brak zabezpieczeń dotyczących wykorzystania danych wykraczających poza lipcowe deklaracje Cloudflare oraz brak mierzalnych kryteriów sukcesu. Nic w ogłoszeniu nie wskazuje też, by wydawcy dostawali w ramach pilotażu wynagrodzenie.
Serwis The Next Web ujął sprawę w tytule wprost: Cloudflare przez rok blokował crawlery AI, a teraz pomaga OpenAI indeksować sieć. Ta zmiana roli budzi pytania o neutralność. Firma, która kontroluje ruch dużej części internetu i jednocześnie sprzedaje narzędzia do blokowania botów, staje się dostawcą danych dla jednej z wyszukiwarek AI. Czy podobne sygnały trafią do Google, Perplexity czy Anthropic, na razie nie wiadomo. Cloudflare w lipcowym wpisie zapowiadał szeroki dostęp do tej funkcji w pozostałej części 2026 roku, ale nie podał konkretnej daty.
W tle toczy się szersza dyskusja o tym, czy blokowanie botów AI się opłaca. PPC Land przywołuje badanie Rutgers i Wharton, według którego wydawcy newsowi blokujący crawlery modeli językowych tracili w ciągu sześciu tygodni około 7% tygodniowego ruchu. Wcześniej Cloudflare sam wprowadził rozróżnienie między wyszukiwaniem a trenowaniem AI, o czym pisaliśmy w tekście Cloudflare rozdziela wyszukiwarkę od treningu AI. Pilotaż z OpenAI idzie dalej: zamiast tylko pozwalać lub zabraniać, sieć aktywnie podpowiada wyszukiwarce, co warto zobaczyć.
Co dalej z pilotażem
Cloudflare i OpenAI wymieniają cztery kierunki dalszych prac:
- poprawę sposobu, w jaki system wybiera strony do indeksowania,
- testy szybszych i bardziej niezawodnych sygnałów o zmianach na stronach,
- pomiar tego, co dzieje się z treścią po jej odkryciu,
- wspólną pracę nad tym, jak lepsze odkrywanie treści może przełożyć się na wyniki biznesowe witryn.
Ostatni punkt jest kluczowy dla wydawców. Dopóki nie ma danych o cytowaniach i ruchu, trudno ocenić, czy pilotaż realnie zmienia sytuację stron w wyszukiwarce ChatGPT. Setki milionów zaindeksowanych adresów to imponująca liczba, ale indeks nie jest tym samym co widoczność.
Co zrobić już teraz
Niezależnie od dalszych losów pilotażu, kilka działań ma sens od razu:
- sprawdź w robots.txt i w ustawieniach AI Crawl Control (jeśli korzystasz z Cloudflare), czy OAI-SearchBot ma dostęp do witryny, a GPTBot jest ustawiony zgodnie z Twoją polityką wobec trenowania modeli,
- przejrzyj logi serwera pod kątem wizyt botów OpenAI, zwłaszcza na podstronach bez linków wewnętrznych,
- usuń masowe przekierowania na stronę główną i ogranicz duplikaty adresów,
- aktualizuj treści merytorycznie, a nie tylko datą, bo sygnały badają faktyczne zmiany na stronie,
- przygotuj raportowanie ruchu z ChatGPT w GA4, uwzględniając wizyty bez tagów UTM.
Dla polskiego rynku pilotaż ma jeszcze jeden wymiar. Wiele małych polskich firm korzysta z darmowego planu Cloudflare jako prostego CDN i ochrony przed atakami. Jeśli funkcja trafi szerzej do klientów, a Cloudflare zapowiadał to na pozostałą część 2026 roku, część z nich może zyskać obecność w indeksie ChatGPT bez żadnych dodatkowych działań. Pod warunkiem, że nie zablokowały wcześniej botów OpenAI, bo sygnał bez dostępu nic nie da.
FAQ
Na czym polega pilotaż Cloudflare i OpenAI?
Cloudflare przekazuje crawlerowi wyszukiwarki ChatGPT sygnały ze swojej sieci: informacje o świeżości treści, jakości ruchu i faktycznych zmianach na stronach. Pomagają one OpenAI znajdować wartościowe strony i pomijać martwe adresy, przekierowania oraz duplikaty. Pilotaż ogłoszono 8 lipca 2026 roku, a pierwsze wyniki podano 15 października.
Ile stron OpenAI odkryło dzięki pilotażowi?
Według wspólnego wpisu obu firm były to setki milionów nowych stron, odkrytych i zaindeksowanych przy udziale kohorty obejmującej około 1% sieci Cloudflare. Firmy nie podały, jak często te strony były potem cytowane w ChatGPT ani ile ruchu otrzymały.
Czy moja strona trafi do odpowiedzi ChatGPT, jeśli korzystam z Cloudflare?
Nie ma takiej gwarancji. OpenAI samodzielnie ocenia i szereguje zaindeksowane strony, a sygnał o stronie nie daje pozwolenia na jej pobranie. Warunkiem jest dopuszczenie bota OAI-SearchBot w ustawieniach dostępu dla crawlerów.
Czy Cloudflare przekazuje OpenAI treść stron do trenowania modeli?
Według komunikatu nie. Firmy deklarują, że w badaniu wykorzystywane są metadane służące wyszukiwaniu i odkrywaniu treści, a nie zawartość stron do trenowania. Za pozyskiwanie danych treningowych odpowiada osobny bot GPTBot, którego można zablokować niezależnie od OAI-SearchBot.
Jak sprawdzić, czy boty OpenAI odwiedzają moją witrynę?
Najprościej w logach serwera, filtrując wizyty po nazwach OAI-SearchBot i GPTBot. Klienci Cloudflare mogą też użyć narzędzia AI Crawl Control, dostępnego we wszystkich planach, które pokazuje aktywność poszczególnych usług AI i pozwala je dopuszczać lub blokować.










