OpenAI poinformował, że ChatGPT Ads przekroczył miliard dolarów rocznego tempa przychodów w niecałe dwieście dni od startu, a zakup reklam przez Ads Manager otworzył się w Indiach, Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Lista rynków z dostępem self-service urosła do 52 krajów, a Polska trafiła na nią 31 sierpnia. Dla polskich zespołów SEM i SEO oznacza to, że kanał, który przez pół roku był ciekawostką z amerykańskich raportów, właśnie stał się realną pozycją w budżecie mediowym.
Kontekst: od stu milionów do miliarda w pięć miesięcy
Historia ChatGPT Ads jest krótka i bardzo gęsta. Reklamy w asystencie OpenAI wystartowały w styczniu 2026 roku wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i wyłącznie w modelu sprzedaży obsługiwanej przez zespół handlowy. Nie było panelu, nie było samodzielnego zakupu, nie było publicznego cennika. Były rozmowy z dużymi budżetami i ręcznie składane kampanie.
W kwietniu doszły Australia, Nowa Zelandia i Kanada. W maju OpenAI udostępnił w Stanach pierwszą wersję Ads Managera, czyli panelu do samodzielnego zakupu. W czerwcu jako pierwszy rynek europejski dołączyła Wielka Brytania, o czym pisaliśmy w materiale o ekspansji reklam ChatGPT poza USA. Latem tempo przyspieszyło: doszły Meksyk, Brazylia, Japonia i Korea Południowa, a 19 sierpnia firma zapowiedziała wejście do 31 nowych rynków europejskich, wśród nich Niemiec, Francji, Szwecji, Norwegii i Austrii.
31 sierpnia zapowiedź stała się faktem. Self-service otworzył się w Europie, Indiach oraz w regionie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Trzy dni później, 4 września, OpenAI podsumował ten etap liczbą, która w branży reklamowej robi wrażenie: miliard dolarów annualised run rate, czyli rocznego tempa przychodów liczonego z bieżącej sprzedaży. Jak podaje serwis Storyboard18, przejście ze stu milionów do miliarda zajęło około pięciu miesięcy, w okresie, w którym baza adresowalna urosła ze Stanów Zjednoczonych do ponad czterdziestu krajów.
To tempo warto zestawić z realiami rynku. Google Ads potrzebował lat, żeby dojść do porównywalnej skali, choć startował w zupełnie innym otoczeniu technologicznym i przy zupełnie innej penetracji internetu. ChatGPT Ads korzysta z gotowej, ogromnej bazy użytkowników i z tego, że reklama w asystencie nie wymaga od odbiorcy zmiany nawyku. Nie trzeba nikogo przekonywać, żeby zaczął używać nowego produktu. Wystarczy wstawić format do rozmowy, którą i tak prowadzi.
Kluczowe fakty
| Element | Stan na 4 września 2026 |
|---|---|
| Roczne tempo przychodów | 1 mld USD (run rate), osiągnięte w niecałe 200 dni |
| Kraje z dostępem self-service | 52, w tym Polska od 31 sierpnia 2026 |
| Nowe regiony w tej fali | Europa, Indie, Bliski Wschód, Afryka Północna |
| Modele licytacji | CPM, CPC, licytacja optymalizowana pod wynik |
| Targetowanie | geolokalizacja, audiencje własne, GAID, listy powyżej 5 mln rekordów |
| Pomiar | OpenAI Pixel, Conversions API, integracje zewnętrzne |
| Formaty | reklamy karuzelowe z feedem produktowym, raportowanie na poziomie karty |
| Kto widzi reklamy | plany Free i Go; Plus, Pro oraz Enterprise pozostają bez reklam |
| Dynamika sprzedaży | ok. 25 proc. wzrostu dziennych przychodów reklamowych od 1 sierpnia |
Polska na liście od 31 sierpnia
Najważniejszy element tej układanki dla czytelnika znad Wisły jest prosty: Polska znajduje się w zestawieniu krajów z samodzielnym dostępem do Ads Managera, a data jej dodania to 31 sierpnia 2026 roku, w ramach europejskiej fali rozszerzenia. Centrum pomocy OpenAI, według stanu z 3 września, wymienia 52 kraje z dostępem self-service: wcześniejszą czterdziestkę powiększoną o Indie, Algierię, Bahrajn, Egipt, Irak, Jordanię, Kuwejt, Liban, Maroko, Oman, Katar i Tunezję. Europa jest w tym zestawieniu największym blokiem.
Praktyczna konsekwencja jest taka, że polska agencja lub polski dział marketingu nie musi już szukać obejść: konta w spółce zależnej za granicą, pośrednika, rozliczenia w innej walucie. Kampanię można złożyć samodzielnie, z panelu, na własnym rynku. Warto jednak trzymać oczekiwania w ryzach. Dostępność zakupu to nie to samo co dostępność zasięgu, a OpenAI nie publikuje na razie rozbicia liczby użytkowników planu Free i Go per kraj. Skalę polskiego inwentarza trzeba będzie zmierzyć samodzielnie, kampanią testową, a nie wyczytać z prezentacji.
Dla mniejszych reklamodawców istotne jest też to, jak wygląda wejście w kanał od strony operacyjnej. Panel self-service oznacza brak progu wejścia w postaci minimalnego budżetu negocjowanego z handlowcem, ale nie oznacza, że kampanię da się skopiować jeden do jednego z Google Ads. Struktura kont, logika grup i sposób opisywania intencji odbiorcy są tu inne, bo inaczej wygląda sam moment kontaktu z reklamą. Użytkownik nie wpisuje trzech słów w pole wyszukiwania, tylko prowadzi rozmowę, często wieloetapową, w której kontekst narasta. To zmienia sposób, w jaki trzeba pisać kreacje i dobierać sygnały do targetowania.
Osobno warto odnotować, że rollout nie jest globalny w dosłownym sensie. Część rynków, w tym Izrael, pozostaje poza zasięgiem sprzedaży, co pokazuje, że lista jest budowana ostrożnie i krok po kroku, z uwzględnieniem uwarunkowań regulacyjnych i podatkowych.
Co OpenAI dobudował w stacku reklamowym
Sama ekspansja geograficzna byłaby tylko kolejnym punktem na mapie. Ciekawsze jest to, co dzieje się pod spodem. Według doniesień serwisu Search Engine Land, wraz z otwarciem nowych rynków OpenAI wypuścił pakiet funkcji, który wyraźnie zbliża ChatGPT Ads do standardu znanego z dojrzałych platform performance.
Modele licytacji
Platforma wyszła poza pierwotny CPM. Dostępny jest koszt za kliknięcie oraz licytacja optymalizowana pod wynik, czyli klasyczna konwersja. OpenAI podaje, że CPC i licytacja pod wynik odpowiadają już za większość kampanii, co jest istotnym sygnałem: reklamodawcy nie traktują tego kanału jak eksperymentu zasięgowego, tylko rozliczają go na twardych metrykach. Automatyzacja stawek pojawiła się zresztą wcześniej i opisywaliśmy ją w tekście o przejęciu kontroli nad licytacją przez OpenAI.
Targetowanie i audiencje
Doszła geolokalizacja oraz audiencje własne w wersji, którą da się realnie utrzymywać. Listy można modyfikować przyrostowo, dodając, usuwając i podmieniając rekordy bez przebudowywania całej audiencji od zera. Obsługiwany jest identyfikator GAID, można też mieszać różne typy identyfikatorów w jednym żądaniu. Platforma przyjmuje listy przekraczające pięć milionów rekordów i pokazuje bardziej precyzyjne szacunki wielkości grupy. To są detale, które w praktyce decydują o tym, czy dział performance może przenieść istniejący proces remarketingowy, czy musi zbudować go od nowa.
Pomiar: Pixel i Conversions API
OpenAI Pixel obsługuje teraz zahaszowane numery telefonów, imiona, regiony i kody pocztowe. Conversions API przyjmuje dodatkowe identyfikatory, w tym androidowy GAID. Do tego dochodzą integracje z zewnętrznymi dostawcami pomiaru. Kierunek jest czytelny: OpenAI chce, żeby atrybucja z ChatGPT trafiała do tych samych dashboardów, w których zespół ogląda Google i Meta, a nie żyła w osobnym silosie.
Formaty i raportowanie
Reklamy karuzelowe zasilane feedem produktowym dostały raportowanie na poziomie pojedynczej karty, łącznie z odsłonami per karta. Dla e-commerce to różnica między „karuzela działa” a „działa druga i czwarta karta, pierwsza pali budżet”. Pojawił się też plugin ChatGPT Ads Manager, który pozwala tworzyć, prowadzić i analizować kampanie poleceniami w języku naturalnym, czyli w tym samym interfejsie, w którym użytkownik i tak siedzi.
Co to znaczy dla SEO i AIO
Pierwszy wniosek jest brutalnie prosty: powierzchnia odpowiedzi, o którą walczymy w AIO, przestaje być czysto organiczna. Przez ostatnie dwa lata cała dyskusja o widoczności w asystentach opierała się na założeniu, że o cytowanie konkuruje się jakością treści, danymi strukturalnymi i autorytetem marki. To założenie nadal obowiązuje, ale obok niego pojawił się drugi tor, w którym o miejsce w odpowiedzi płaci się gotówką. Dokładnie ten sam mechanizm przerobiliśmy w wyszukiwarce Google, gdzie reklamy w AI Mode pojawiają się przy istotnej części zapytań komercyjnych, co pokazywało badanie widoczności reklam w AI Mode.
Drugi wniosek dotyczy pomiaru. Jeżeli w tym samym oknie rozmowy marka może pojawić się jako cytowane źródło i jako reklamodawca, to rozdzielenie tych dwóch efektów w raporcie robi się trudne. Zespoły, które już teraz raportują ruch z asystentów jako osobny kanał, powinny przygotować się na konieczność rozbicia go na część płatną i część organiczną. Bez tego pierwszy kwartał z aktywną kampanią w ChatGPT wygeneruje wzrost, który dział SEO przypisze sobie, a dział SEM sobie, i obaj będą mieli częściowo rację.
Trzeci wniosek jest budżetowy. Kanał, który w pół roku dochodzi do miliarda rocznego tempa przychodów, w kolejnym roku będzie miał własną linię w planie mediowym. Warto zająć miejsce wcześnie, kiedy stawki są jeszcze kształtowane przez ograniczoną konkurencję, a nie wtedy, gdy do aukcji wejdą wszystkie duże budżety z rynku. Historia Google Ads i wczesnego Facebooka sugeruje, że okno taniego testu zamyka się szybciej, niż wygląda z zewnątrz.
Czwarty wniosek dotyczy treści produktowej. Karuzele zasilane feedem oznaczają, że jakość danych produktowych staje się jednocześnie czynnikiem reklamowym i czynnikiem widoczności organicznej w asystencie. Sklep, który ma uporządkowane tytuły, atrybuty i opisy, wygrywa dwa razy. Sklep, który ma feed sklejony na kolanie, przegrywa dwa razy, tyle że raz płaci za tę przegraną w gotówce.
Reakcje branży
Nastroje w branży są mieszane i to nie jest kurtuazyjne stwierdzenie. Część agencji performance przyjęła otwarcie self-service z entuzjazmem, bo dostała nowy inwentarz w momencie, w którym koszty w Google i Meta rosną szybciej niż konwersje. Argument jest praktyczny: nowy kanał to nowa aukcja, a nowa aukcja to zwykle lepszy koszt pozyskania, przynajmniej przez kilka kwartałów.
Z drugiej strony pojawiają się głosy o presji na wydawców. Jeżeli asystent najpierw ogranicza kliknięcia wychodzące, a potem monetyzuje uwagę użytkownika reklamą, to wartość przechwycona przez platformę rośnie kosztem podmiotów, których treść zasila odpowiedź. To ten sam spór, który toczy się wokół AI Overviews, tyle że w ChatGPT jest bardziej dosłowny, bo interfejs nie udaje listy linków.
Colin Fleming, dyrektor marketingu OpenAI, opisywał w rozmowie z serwisem Marketing Brew strategię firmy jako trzy równoległe ruchy: użyteczność dla użytkownika końcowego, użyteczność reklamowa i przychód. To sformułowanie warto zapamiętać, bo dobrze tłumaczy tempo wdrożeń. OpenAI nie testuje ostrożnie na jednym rynku przez rok. Wypuszcza, mierzy i skaluje w cyklu liczonym w tygodniach.
W tle jest jeszcze kontekst korporacyjny. Firma celuje w debiut giełdowy w czwartym kwartale przy wycenie rzędu 852 mld dolarów i jednocześnie przechodzi przez serię odejść na poziomie zarządu, w tym dyrektora ds. przychodów oraz byłego dyrektora operacyjnego. Miliard rocznego tempa przychodów z reklam jest w tej sytuacji nie tylko wynikiem biznesowym, ale też argumentem w rozmowie z inwestorami: pokazuje, że OpenAI ma model monetyzacji niezależny od subskrypcji i od kontraktów API.
Co dalej
Najbliższa zapowiedziana zmiana dotyczy modelu optymalizacji konwersji, który ma uwzględniać nie tylko konwersje po kliknięciu, ale też konwersje po wyświetleniu. To standard w reklamie displayowej i wideo, natomiast w kontekście asystenta AI otwiera osobną dyskusję o tym, czym właściwie jest wyświetlenie w rozmowie i jak długo powinno działać okno atrybucji. Reklamodawcy, którzy pamiętają spory o view-through w kampaniach displayowych, mają prawo podchodzić do tych liczb ostrożnie.
Drugi kierunek to prawdopodobnie dalsze domykanie mapy. Skoro w ciągu jednego tygodnia lista urosła z czterdziestu do pięćdziesięciu dwóch krajów, kolejne fale są kwestią miesięcy, nie lat. Trzeci kierunek to regulacje. W Unii Europejskiej ChatGPT został formalnie zakwalifikowany jako bardzo duża wyszukiwarka internetowa, o czym pisaliśmy przy okazji statusu VLOSE, a to oznacza konkretne obowiązki dotyczące przejrzystości reklam, repozytorium kreacji i raportowania. Europejska ekspansja reklamowa i europejskie obowiązki regulacyjne spotkają się w tym samym roku.
Warto też pilnować konkurencyjnego tła. Perplexity monetyzuje odpowiedzi od dłuższego czasu, Google rozbudowuje reklamy w AI Mode, a Microsoft osadza formaty w Copilocie. W ciągu roku powstaje więc równolegle kilka aukcji na tę samą uwagę użytkownika, tyle że rozproszonych po różnych interfejsach. Zespoły planujące budżet na 2027 rok powinny raczej myśleć o jednej linii „reklama w asystentach” z podziałem na platformy, niż traktować każdą z nich jako osobny eksperyment z własnym uzasadnieniem.
Dla zespołów po stronie marek plan na najbliższe tygodnie jest dość oczywisty. Warto założyć konto, sprawdzić realny zasięg na polskim inwentarzu małą kampanią testową, wpiąć Pixel i Conversions API do istniejącego stosu pomiarowego oraz uporządkować feed produktowy, zanim karuzele zaczną go czytać. To są cztery zadania, które można wykonać w miesiąc i które nie tracą wartości nawet wtedy, gdy kampania okaże się na razie zbyt mała, żeby ruszyć wynik kwartału.
Czy ChatGPT Ads jest już dostępne w Polsce?
Tak. Polska znalazła się na liście krajów z samodzielnym dostępem do Ads Managera 31 sierpnia 2026 roku, w ramach europejskiej fali rozszerzenia. Według centrum pomocy OpenAI ze stanu na 3 września lista obejmuje 52 kraje.
Kto widzi reklamy w ChatGPT?
Reklamy wyświetlają się użytkownikom planów Free oraz Go. Plany Plus, Pro i Enterprise pozostają bez reklam, co ogranicza inwentarz do mniej płacącej części bazy użytkowników.
Jakie modele rozliczeń oferuje platforma?
Dostępne są CPM, CPC oraz licytacja optymalizowana pod wynik. OpenAI podaje, że CPC i licytacja pod wynik odpowiadają już za większość prowadzonych kampanii.
Czy reklamy w ChatGPT wpływają na widoczność organiczną w odpowiedziach AI?
Nie ma dowodów na to, że wydatek reklamowy podnosi szansę na cytowanie organiczne. To są dwa oddzielne mechanizmy. Praktyczny problem polega na czymś innym: obie ścieżki prowadzą do tego samego okna rozmowy, więc raportowanie efektu wymaga rozdzielenia ruchu płatnego od organicznego.
Od czego zacząć testy nowego kanału?
Od małej kampanii sprawdzającej realny zasięg na polskim inwentarzu, wpięcia OpenAI Pixel i Conversions API do istniejącego stosu pomiarowego oraz uporządkowania feedu produktowego, jeżeli planowane są formaty karuzelowe.










